niedziela, 30 grudnia 2012

[247] Filmowo #3

Witajcie!
Po dość długiej i nieoczekiwanej przerwie powracam do Was z kolejną odsłoną cyklu Filmowo!
Myślę, że tytuły które znajdziecie poniżej Was zainteresują i zdecydujecie się na obejrzenie niektórych z nich.

Hannah doznaje szoku, bowiem jej dotychczasowe życie okazało się kłamstwem. Nie dość, że została adoptowana, to jeszcze urodziła się w wyniku źle przeprowadzonej aborcji. Rozżalona Hannah postanawia udać się w podróż do Nowego Orleanu wraz ze swoim przyjacielem Jasonem, jego dziewczyną i nieprzystosowanym społecznie kierowcą rozpadającego się vanu. Wszyscy bawią się świetnie poza 19 – latką, która postanawia wykorzystać możliwość udania się do miejsca swoich narodzin, aby odszukać swoją biologiczną matkę...

Moja opinia: Zupełnie nie wiem od czego zacząć..może powinnam napisać wprost, że kocham ten film i polecam wszystkim? Jest to niesamowicie prawdziwa, piękna i wzruszająca historia, przy której wylałam całe morze łez. Śliczni aktorzy idealnie wczuli się w swoje role i dzięki nim ten film jest taki niesamowity. Dodatkowo muzyka... najlepsza jaką miałam okazję słyszeć oglądając film. Jest to i będzie mój ulubiony film już chyba na zawsze. Nigdy mi się nie znudzi <3 Polecam wszystkim! Warto poświęcić dwie godziny swojego życia na obejrzenie i zapoznanie się z tą niesamowitą historią. Na zachęcenie niżej znajdziecie jedną z piosenek występujących w filmie. Moja ocena: 10/10

Bohaterem dramatu jest Sam (Chris Pine), który postanawia wziąć udział w uroczystościach pogrzebowych ojca. Tam nieoczekiwanie dowiaduje się o istnieniu przyrodniego rodzeństwa. Po ogłoszeniu testamentu, zobowiązany zostaje do przekazania 150 tysięcy dolarów uzależnionej od alkoholu siostrze (Elizabeth Banks). Wbrew woli matki (Michelle Pfeiffer) młody mężczyzna nie zdradzając kim naprawdę jest, postanawia odwiedzić krewną

Moja opinia: Film postanowiłam obejrzeć za namową Cassiel, z którą mam podobny gust jeśli chodzi o podobne wybory. Zachęcona jej pozytywną recenzją od razu włączyłam ten tytuł. Jak się później okazało film na prawdę jest wart obejrzenia. Ciepła, prawdziwa i bardzo życiowa historia z interesującą muzyką i świetnymi aktorami. Myślę, że jest to znakomity tytuł na wieczorną nudną. Jeśli macie
ochotę na chwilę wzruszenia to ten film będzie najlepszy! Moja ocena: 10/10

Anna (Felicity Jones) jest młodą Brytyjką, która w ramach wymiany studenckiej przyjeżdża do Los Angeles. W koledżu poznaje Jacoba (Anton Yelchin). Ich znajomość szybko przeradza się w zażyłe uczucie. Zdawać by się mogło, że nic nie jest w stanie zakłócić ich szczęścia, jednak nieuchronnie nastaje dzień, w którym wiza Anny wygasa. Mimo tego, dziewczyna postanawia spędzić z ukochanym jeszcze kilka dni. Na pożegnanie obiecują sobie, że niebawem się zobaczą. Żadne z nich jednak nie podejrzewa, że pogwałcenie przepisów prawnych uniemożliwi Annie powrót do Stanów Zjednoczonych... 

Moja ocena: Tak jak powyższy tytuł "Like Crazy" wybrałam z powodu pozytywnej recenzji Cas. ^^ Jej zachęcająca opinia i wysoka ocena skłoniły mnie do obejrzenia. Przez pierwsze 30min filmu akcja była na tyle ciekawa, że można było oglądać z zainteresowaniem, ale przekraczając połowę myślałam nad wyłączeniem filmu. Został tutaj ujęty tylko i wyłącznie jeden problem wokół którego wszystko się obraca. Zabrakło mi tutaj czegoś więcej, jakichś oboczności  dodatków, czegokolwiek co mogłoby wpłynąć na rozkręcenie fabuły. Jestem bardzo rozczarowana tym tytułem. Według mnie film jest mdły, nudy i strasznie długo się ciągnie. Moja ocena: 5/10

Sara i Brian wiodą spokojne życie. Idylla zostaje jednak przerwana, gdy dociera do nich przerażająca informacja o chorobie córki. Aby ratować życie dziecka, para podejmuje trudną decyzję, która na zawsze zmieni ich życie. Dylematy etyczno-moralne zmieniają ich relacje. Prawdziwy koszmar zaczyna się jednak, kiedy ich druga córka odkrywa prawdę dotyczącą jej poczęcia.


Moja opinia: Jak chyba każdy wie film "Bez mojej zgody" powstał na podstawie książki znanej autorki Jodi Picoult. Na temat powieści krąży wiele bardzo pozytywnych recenzji i opinii, niestety mi nie dane było jeszcze zapoznanie się z tym tytułem. Z tego powodu postanowiłam obejrzeć film. Już na początku powiem, że jest wspaniały! Piękna historia o dramacie rodzinnym i silnej miłości pomiędzy jej członkami. Śmiertelna choroba, która wywróciła życie do góry nogami całej rodziny. Pięknie ujęto i idealnie przedstawiono tą problematykę. Oglądając film łzy same cisną nam się do oczu, buzują w nas rozmaite emocje i ciężko jest nam uwierzyć w całą historię. Uważam, że film jest bardzo oryginalny, ciekawy i wzruszający. Teraz na pewno zapoluję na książkę  bo jestem ciekawa czy jest lepsza od ekranizacji. Moja Ocena: 9/10

Źródło opisów: kinomaniak.tv

14 komentarzy:

  1. Oglądałam wszystkie filmy oprócz tego ostatniego, ale.. czytałam za to książkę! Która, jak Ci mówiłam jest świetna i masz ją przeczytać ;D
    Nadal nie rozumiem jak Ci się mogło Like Crazy nie podobać tak jak mi, ale to szczegół. Co do People Like Us, to masz szczęście :D A pierwszy film obejrzałam dzięki Tobie i jest świetny :D
    Brawa dla Ciebie za napisanie W KOŃCU jakiegoś wpisu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ostatni te Ci polecam będziesz mogła porównać go z książką! :3 Dwa pierwsze są na prawdę świetne, a na Like Crazy się zawiodłam i to ja nie mogę zrozumieć Twojej wysokiej oceny! -.-'

      Usuń
  2. nie należę do kinomaniaków. może i jestem zbyt wybredna, ale te opisy filmów wydają mi się strasznie schematyczne...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe propozycje - szczególnie dwie pierwsze. Nie słyszałam o tych filmach, a wydaje mi się, że może faktycznie są godne uwagi. Spróbuję zapoznać się z nimi w najbliższym czasie. A co do "Bez mojej zgody" - byłam na tym filmie w kinie, nawet się popłakałam, ale i tak uważam, że książka jest o niebo lepsza. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Bez mojej zgody" mam w książkowych planach. Możliwe, że potem obejrzę film :-)
    "October baby" nie obejrzę, bo nie przepadam za takimi filmami - śliczni, młodzi, amerykańscy...
    "People like us" opis kojarzy mi się luźno z "Rain man" i ten drugi jest bardziej w moim guście. "People..." wydaje się przesłodzone.
    Wszystkiego dobrego w nadchodzącym roku!

    OdpowiedzUsuń
  5. Like crazy mnie wynudziło, za to Octoer baby również serdecznie polecam!
    Zaciekawiłaś mnie filmem People like us, chętnie bym go zobaczyła:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tytuły zapisałam. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapisuję sobie wszytskie tytuły i zapewniam że filmy zobaczę, wszytskie mnie zaciekawiły :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bez mojej zgody to naprawdę wzruszający film, który również polecam :) Pozostałych nie znam, ale zachęciłaś mnie to ich obejrzenia :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie :3

    OdpowiedzUsuń
  9. No w końcu dodałaś! :*
    Nie oglądałam żadnego z nich, ale ostatnio mam jakąś fazę na filmy, seriale itd., więc jak będzie chwila to może oglądnę ;3 :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam wszystkie te filmy i "Bez mojej zgody" to zdecydowanie najlepszy film z tej listy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie oglądałam żadnego z tych filmów... Może uda mi się to nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie zapoznam się z tym pierwszym filmem :-)

    OdpowiedzUsuń