niedziela, 18 listopada 2012

[245] Filmowo #2

Witajcie!
Dziś przyszedł czas na kolejną odsłonę z cyklu "Filmowo"
Poprzedni post z moimi propozycjami filmowymi przyjął się bardzo dobrze i widziałam, że chętnie go czytaliście i komentowaliście.
Od tamtej pory obejrzałam kilka świetnych filmów, które chciałabym Wam przedstawić ^^
Mam nadzieję, że moje krótkie opinie zachęcą kogoś do obejrzenia.

Film fantastyczno-przygodowy w reżyserii Chrisa Columbusa, twórcy "Kevina - samego w domu", "Pani Doubtfire" oraz "Harry'ego Pottera i kamienia filozoficznego". Młody chłopak odkrywa, że jest potomkiem greckiego boga i wyrusza w niezwykłą podróż, by zapobiec wojnie między potężnymi bogami, która może zagrozić przyszłości świata.

Moja opinia:  Mając zastępstwo na historii w szkole Pani ze świetlicy puściła właśnie "Złodzieja Pioruna". Wszystkich od razu zaciekawił i oglądaliśmy w skupieniu. Jako, że czytałam wcześniej 4 tomy cyklu o Percym byłam jeszcze bardziej ciekawa ekranizacji. W szkole nie zdążyliśmy obejrzeć całości dlatego po powrocie do domu od razu włączyłam go u siebie na komputerze. Obejrzawszy do końca byłam zadowolona. Film ogląda się bardzo przyjemnie, aktorzy spisali się świetnie, a dodatkowo bardzo podobały mi się zdjęcia. Polecam go wszystkim osobą, które lubią filmy przygodowe z wątkami mitów. Mimo ciekawej ekranizacji zostaję fanką książek z serii o Percym. Ocena: 8/10


Amerykanka Anna (Amy Adams) ma zamiar dotrzeć do Dublina, aby w "Leap Day" czyli 29 lutego oświadczyć się swojemu chłopakowi. Zgodnie z irlandzką tradycją, jeśli tego dnia kobiety oświadczą się swoim wybrańcom, muszą oni powiedzieć "tak". Niestety pogoda krzyżuje jej plany. Anna jest jednak zdeterminowana, aby dotrzeć do swojego chłopaka z oświadczynami, zanim skończy się dzień, nawet jeśli musi w tym celu przeprawić się przez pół kraju. Pomaga jej w tym poznany właściciel gospody Declan (Matthew Goode).

Moja opinia: Mając ochotę na lekką, przewidywalną komedię przypomniałam sobie recenzję Cassiel, która na swoim blogu omawiała "Oświadczyny po Irlandzku" Film miał być dobry i śmieszny, ale czy był? Po obejrzeniu muszę twierdząco odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ historia rzeczywiście ciekawi i bawi jednocześnie. Ogromnie podobały mi się widoki ukazane w filmie, dzięki nim mogłam zobaczyć piękno drzemiące w Irlandii. Dodatkowo aktorzy byli świetnie dobrani i dobrze się ze sobą kontrastowali. Jak wspomniałam na początku film jest dla osób lubiących lekkie, przyjemne, śmieszne, ale bardzo przewidywalne komedie. Ot taka dla poprawy humoru. Ocena: 8/10

Życie siedemnastoletniej 'Ronnie' (Miley Cyrus) zostaje wywrócone do góry nogami po wstrząsającej informacji o rozwodzie rodziców i przeprowadzce ojca (Greg Kinnear) z Nowego Jorku na Tybee Island w Georgii. Trzy lata później bohaterka nadal czuje złość i alienuje się od rodziców. Matka (Kelly Preston) uważa, że najlepszym pomysłem dla córki, będzie wyjazd do ojca i spędzenie z nim lata. Ojciec Ronnie, były pianista i nauczyciel, wiedzie spokojne życie pochłonięty tworzeniem dzieła sztuki, które stanie w centrum lokalnego kościoła.

Moja opinia: Film postanowiłam obejrzeć głównie ze względu na to, że jest on na podstawie książki Nicholasa Sparksa. Na początku jakie wiele osób obawiałam się w obsadzie Miley Cyrus, ponieważ znamy ją raczej z mniej poważnych ról. Kiedy obejrzałam całość przez kolejną godzinę nie mogłam dojść do siebie. Łzy same cisnęły mi się na oczy. Historia jest bardzo ciekawa, poczuwająca i niesamowicie wzruszająca. Jeśli ktoś jest wrażliwy to na pewno uroni łzy. Miley jak i inni aktorzy spisali się niesamowicie. Film ma w sobie to coś i jest wręcz genialny. Obejrzałam go już 10 razy i za każdym podobał mi się równie mocno. Myślę, że jest wart uwagi i czasu. Ocena: 10/10

Miłość zmusza nas do podjęcia najtrudniejszych decyzji w życiu… Piękna, porywająca i głęboka miłość, w którą ciężko jest nam uwierzyć oraz rozstanie i poświęcenie w niezwykle wzruszającej historii. John i Savannah pochodzą z dwóch różnych światów, ale kiedy poznają się przypadkiem na plaży, natychmiast budzi się w nich wzajemne uczucie.

Moja opinia: Jak widać lubię filmy romantyczne i dramaty, które często wprowadzają mnie w smutny nastrój. Mimo to uwielbiam oglądać historie prawdziwe, o życiu i problemach. "Wciąż ją kocham" to film, który obejrzałam już jakiś czas temu, ale nadal doskonale go pamiętam. Ujmujący, wzruszający i mocno chwytający za serce. Ogląda się go bardzo przyjemnie, dzięki świetnej grze aktorów. Prawdziwa i nie do końca szczęśliwa historia. polecam! Ocena: 9/10

Grupa znajomych odkrywa, że zostali oszukani wg schematu Ponziego przez pewnego biznesmena. Postanawiają w ramach odwetu włamać się do jego rezydencji.

Moja opinia: Przeglądając katalog filmów natknęłam się na ten dość śmieszny tytuł, który mnie zaintrygował. Zapoznawszy się z krótkim opisem i obsadą postanowiłam obejrzeć tą komedię. Na początku nic ciekawego, a tym bardziej śmiesznego (jak na komedie przystało) się nie działo, ale z racji, że filmy zawsze oglądam do końca nie przerwałam. Później akcja zaczęła się rozkręcać i z każdą kolejną minutą było już tylko lepiej. Fantastyczna ekipa, choć trochę nieporadna wywoływała na mojej twarzy uśmiech. Największym zaskoczeniem był dla mnie koniec, ponieważ spodziewałam się całkowicie całkowitego happy endu, a jednak nie dla wszystkich przygoda zakończyła się szczęśliwie. Uważam, że jeśli ma ktoś nadmiar wolnego czasu i chce obejrzeć coś lekkiego powinien wybrać właśnie ten film. Polecam! Ocena: 8/10

Okładki oraz opisy filmów czerpałam z: kinomaniak.tv 

31 komentarzy:

  1. "Złodziej pioruna" oglądałam i kocham go <3
    Widziałam też fragment "Last song", ale nie urzekł mnie jakoś specjalnie.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie obejrzałabym wszystkie te filmy. Ale najbardziej jestem ciekawa 'Złodzieja pioruna'

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczęłam oglądać "Ostatnią piosenkę", jednak z jakichś powodów nie dokończyłam. Nie wiem tylko, dlaczego... Kiedyś będę musiała do niej wrócić:)
    Ciekawi mnie jeszcze "Złodziej pioruna", jednak ten film dopiero po przeczytaniu książki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Ostatnia piosenka" bardzo mi się podobała:)
    "Złodziej pioruna" jako książka jest o wiele lepsza od filmu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo, że uwielbiam film o Percym o wiele bardziej podobała mi się książka. W porównaniu z nią wypada niezwykle słabo. Niemniej jednak, czekam na kolejną część ekranizacji!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam "Oświadczyny po Irlandzku" - film średni według mnie, ale widoki naprawdę cudne:)
    "Ostatnia piosenka", "Wciąż ją kocham" - genialne według mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Ostatnia piosenka" oglądałam i film baaardzo mi się podobał :D Niektóre z pozostałych znajdują się na mojej liście 'do obejrzenia' i mam nadzieję, że również przypadną mi do gustu :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Oświadczynyy <3 Ostatnia piosenka i Wciąż ją kocham lubię bardzo :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnia piosenka to jeden z moich ukochanych filmów <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaręczyny oglądałam, Sparksa nie ale mam. Ogólnie filmy ciekawe. Polecam szczególnie na wieczory dla relaksu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oglądałam tylko "Złodzieja Pioruna". Jako film sam w sobie jest niezły. Jako ekranizacja... Twórcy sami sobie strzelili w kolano. Nie pociągną tego filmu w żaden sposób, bo zupełnie zmienili fabułę książki i sens serii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądałam wszystkie filmy oprócz ostatniego i "Wciąż ją kocham", który właściwie obejrzałam tylko w kawałku, ale mam nadzieję w wolnej chwili to nadrobić ^^
    "Ostatnią piosenkę" i "Złodzieja pioruna" kocham, to w sumie jedne z moich ulubionych filmów <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Żadnego z filmów nie oglądałam, ale może to i dlatego, że niezbyt to lubię. Zdecydowanie wolę książki! :D
    Zmiany tu widzę.. :3 Bardzo ładnie, tylko trochę tak mniej kolorowo i pstrokato się zrobiło... Cóż, to prawdopodobnie kwestia przyzwyczajenia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkie z tych filmów oglądałam i muszę przyznać, że na "Złodzieju pioruna" się zawiodłam. W ogóle nie oddaje książki i jest tanią robotą, której bardziej nie można spaścić. Mój ulubiony z tych filmów to "Zaręczyny po irlandzku". Oglądałam wiele razy i dalej mi się podoba.^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Oglądałam Złodzieja pioruna, tak średnio mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny nowy wystrój, ja jedynie oglądałam Złodzieja Pioruna, dość fajny film. ;)
    Lawenda

    OdpowiedzUsuń
  17. "Oświadczyny po irlandzku" mam w planach. "Wciąż ją kocham" oglądałam - świetny film. Natomiast, jeśli chodzi o "Ostatnią piosenkę" to czytałam książkę i mam ochotę na obejrzenie ekranizacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Percy <3 To długopis, to długopis ! hahaha *.* ostatnia piosenka spocz, reszty nie oglądałam, moze kiedyś to zmienie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Leap Year oglądam za każdym razem, kiedy leci w tv. jakoś strasznie lubię ten filmik. Taki lekki, fajny. No i Amy Adams, którą ubóstwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładny nowy wygląd bloga. Żadnego filmu nie oglądałam, ale zamierzam to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem ciekawa Złodzieja pioruna, ale najpierw sięgnę po książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie Złodziej pioruna był denny. Po pierwsze dubbing, którego nienawidzę, poza tym problemy nastolatków i miecz wyskakujący z długopisu. Dla mnie ten film był koszmarny.
    Ps.: Śliczny nowy szablon!

    OdpowiedzUsuń
  23. "Złodziej pioruna" mi się podobał, aktualnie czytam Percy'ego :) "Ostatnia piosenka" oraz "I wciąż ją kocham" również bardzo fajne filmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niezwykle wynudziłam się podczas oglądania filmu "I wciąż ją kocham", zdecydowanie dałabym mu niższą notę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzięki za ciekawą listę, już nie wiem co kupować a uwielbiamy w domu oglądać filmy

    OdpowiedzUsuń
  26. Oh. Oglądałam wszystkie te filmy. Jedynie co to zarówno film jak i książkowa wersja "wciąż ją kocham" zanudziłam mnie na śmierć. Po za tym uwielbiam Percego, Zemsta nawet mnie śmieszyła, a oświadczyny oglądałam 2 razy w domu. Widzę że mamy więc przynajmniej podobny gust :) Jak nie będę miała pomysłu co obejrzeć, już wiem gdzie się zgłosić ;P

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam film "Oświadczyny po Irlandzku". Totalnie zakochałam się w głównych postaciach. Koniecznie muszę jeszcze raz go obejrzeć:) Co do pozostałych filmów zainteresowała mnie "Ostatnia piosenka" i "I, że ją kocham", ale najpierw przeczytam książki;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobry dobór. Ale "Ostatnia piosenka" nie jest przewidywalna, jest okropnie przewidywalna, najgorzej zrobiony film!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Nominowałam Cię do zabawy Christmas TAG, zobacz u mnie! :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja oglądałam Złodzieja Pioruna i Zaręczyny ;) Filmy mi się bardzo podobały, a właśnie przez ten pierwszy rozpoczęła się moja przygoda z Percym :) Jestem wielką fanką wszystkich książek opowiadających o jego losach :)
    Świetny blog, pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Oglądałam Złodzieja Pioruna i przeczytałam całą serię książek i dalej należy do moich ulubionych. Gdy przyniosłam do klasy płytę z filmem to wkrótce chyba wszystkie klasy zobaczyły ten film :D Kocham Ostatnią Piosenkę i Wciąż Ją Kocham, przeczytałam tą pierwszą oraz mam w planach tą drugą ;) Pozostałych nie widziałam, ale dzięki tobie chyba je wkrótce obejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń