niedziela, 4 listopada 2012

[239] Zapowiedzi i nowości- listopad 2012

Witajcie!
Jak mogliście zauważyć ostatni post tj. recenzja na moim blogu pojawiła się 10 października! Czuję się tym faktem mocno zażenowana, ponieważ przez ostatni rok jeszcze nie udało mi się tak zaniedbać swojego bloga, ale również Waszych, ponieważ mało komentuję napisane przez Was posty. Cofając się do archiwum widać, że odkąd rozpoczął się rok szkolny recenzji brak. Od dziś postanowiłam wziąć się w garść i zacząć znów pisać dla Was, jak również dla siebie.

Jak to ja na swoje zachowanie zawsze muszę znaleźć wymówkę, a oto i ona:
Czyli mój biedny środkowy paluszek został złamany na lekcji w-f podczas gry w koszykówkę, a lekarz założył gips aż na dwa! Przez pierwsze dwa tygodnie mało co pisałam na klawiaturze laptopa, ponieważ coś mnie trafiało, gdy w każdym słowie robiłam błąd piszcząc kciukiem lewej ręki :D Już teraz opanowałam tę umiejętność i idzie mi całkiem nieźle, a już 8 listopada idę do ortopedy na kontrol i być może pożegnam się z gipsem. (palec złamany 15 października.)
Kolejną moją wymówkę jest zmiana szkoły (po raz kolejny!). Może ktoś z Was pamięta, że w wakacje przeprowadziłam się do cudownego Świnoujścia i pełna pozytywnych emocji poszłam do nowej szkoły. Przez pierwsze dwa tygodnie było na prawdę super, lecz później zaczęły się kłopoty. Klasa nie do końca mnie zaakceptowała, a wychowawczyni jakby pochwalając ich również dawał mi do zrozumienia, że nie pasuję do ich grona. Pełna rozczarowania wyżaliłam się mamie, a ona postanowiła przepisać mnie do innej klasy (której pani dyrektor nie mogła mi zaaferować) i po tygodniu chodzenia dzień w dzień postanowiłyśmy, że przeniosę się do innej szkoły. Już od tygodnia jestem uczennicą 3 kl w innym gim. i jestem bardzo zadowolona! Ludzie są pozytywnie nastawieni, mili, a nauczyciele bardzo przyjaźni, dlatego nie żałuję decyzji. Dlatego jak widać często nie miałam sił na myślenie o blogu czy recenzjach. Dodatkowo teraz codziennie muszę przepływać promem do szkoły, a moje szczęście jest takie, że za każdym razem idąc na prom nie zdążam i muszę czekać 20min, na kolejny!
Ok. koniec mojego paplania, teraz przedstawiam Wam nowy cykl na moim blogu czyli Zapowiedzi i Nowości danego miesiąca. Taka notka będzie pojawiała się raz bądź dwa w miesiącu (w zależności od ilości ciekawiących mnie tytułów). Dziś pierwsza odsłona czyli:


LISTOPAD 2012
(tytuły książek, na które niecierpliwie czekam)

W Wiśniowym Dworku, gdzieś pod litewską granicą mieszka Danusia. Jest nauczycielką w wiejskiej szkole i nie wyobraża sobie życia w wielkim mieście, pełnym spieszących się ludzi.

Na warszawskim Mokotowie, niedaleko parku Morskie Oko, mieszka Danka. Jest przebojową biznesmenką w międzynarodowej korporacji i nie wyobraża sobie życia na wsi, gdzie życie toczy się powoli, a jego rytm wyznacza przyroda. Te dwie kobiety pozornie dzieli wszystko, ale łączy jedna tajemnica.

I jeszcze ktoś. Mężczyzna, który przybył z przeszłości, by odebrać to, co do niego należy...

Debiut literacki Corbana Addison, który prowadzi do obskurnych podziemi Bombaju, próbuje otworzyć oczy czytelnikowi na to co dzieje się w ciemnych zakamarkach Indii - m.in. koszmar dwóch osieroconych dziewcząt, wtargnie do międzynarodowego handlu usługami seksualnymi. Ta powieść zaczyna się tragedią tsunami, potem napięcie już tylko rośnie... Straszna fala u brzegów Indii zabija całą rodzinę siedemnastoletniej Ahalyi i młodszej Sity. Uciekające siostry trafiają w ręce handlarzy żywym towarem i stają się więźniarkami burdelu w Bombaju. Wkrótce zostają rozdzielone... Thomas Clarke, prawnik działający w CASE, organizacji zajmującej się ratowaniem nieletnich prostytutek, odnajduje jedną z sióstr i obiecuje, że znajdzie drugą. Czy dziewczyny znów się spotkają? Szybkie tempo, wstrząsające szczegóły z życia porywanych nastolatek i trudnej pracy CASE, ale też poruszająca opowieść o miłości.
 
Czy można się pogodzić ze śmiercią dziecka i wybaczyć osobie, która ją spowodowała?

Diane nie potrafi zapomnieć swojej córki, ani wybaczyć Robercie Fenner, przez którą ją straciła. Sześć lat po wypadku Diane odkrywa, że Roberta ma ponownie trafić do więzienia, zostawiając swoją czteroletnią córkę pod opieką państwa. Diane nie ma wątpliwości: zabójczyni Alyssy jest jej winna dziecko. Nie spodziewa się, że pokocha Lisę jak własną córkę.

Roberta nigdy nie przestała kochać córki ani nie pozbyła się poczucia winy z powodu zaniedbań w roli matki. Po wyjściu z więzienia rozpoczyna poszukiwania Lisy. Zawsze wyobrażała sobie, że jej córka trafiła pod opiekę porządnych ludzi, których życia nie zamierza burzyć. Gdy jednak dowiaduje się, że adopcyjną matką Lisy została kobieta, na której córkę sprowadziła śmierć, zaczyna się obawiać najgorszego. Czyżby Diane szukała zemsty kosztem bezbronnego dziecka?


Luke Warren jest badaczem wilków. Pisze o nich, studiuje ich zachowania, a kiedyś nawet z nimi zamieszkał. Pod wieloma względami są mu bliższe niż własna rodzina, z którą właściwie nie ma kontaktu, odkąd żona go rzuciła, a syn Edward wyjechał.

Niespodziewanie Luke zostaje ciężko ranny w wypadku samochodowym, a wraz z nim siostra Edwarda, Cara. Nagle wszystko się zmienia: Edward musi wrócić do domu, który opuścił przed laty, i razem z siostrą podjąć decyzję co do leczenia ojca. Nie ma łatwych odpowiedzi, za to pojawiają się pytania: jakie tajemnice skrywa przed sobą rodzeństwo? Co stoi za pragnieniem, by pozwolić ojcu umrzeć… lub utrzymać go przy życiu za wszelką cenę? Czego życzyłby sobie sam Luke? I przede wszystkim, na ile zapomnieli to, o czym zawsze pamięta wilk: że członkowie stada potrzebują siebie nawzajem, a przetrwanie czasem idzie w parze z ofiarą?

20 komentarzy:

  1. Aż tyle się działo?! Matko, w temacie nie jestem;) (ale znajdę chwilkę to porozmawiamy, co nie?:)) W każdym razie mam nadzieję, że tym razem wszystko ułoży się tak jak powinno.
    Co do zapowiedzi, aktualnie tonę po uszy w starociach (względnie przecenach), więc na nowości się nie kuszę. A jak już, to nie na te akurat. No, może poza "Wędrówką przez słońce", która świetnie się zapowiada.

    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj działo się kochana! Musisz w końcu znaleźć tą "chwilę" i wtedy na spokojnie obgadamy sprawę. hehe :)buziaki

      Usuń
  2. Biedactwo! <3 Jak już mówiłam (pisałam) wracaj szybko do zdrowia! :* A co do zmiany szkoły, to dobrze zrobiłaś. Nie będziesz się męczyć z jakimiś idiotami *.* A co do zapowiedzi to wiesz ze czekam na Picoult! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dobrze zrobiłam! Jestem równie pewna tego jak i Ty :* A na książkę Picoult to obie będziemy czekać, musi być świetna (jak innej lektury tej pisarki)! Pozdrawiam :*

      Usuń
  3. Wiśniowy dworek *.*
    Nie rozumiem jak ludzie mogą być tacy chamscy, rety i w dodatku jeszcze nauczyciele. Niepojęte. Trzymaj się! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i wydawać by się mogło, że przesadzam, ale w nowej szkole spotkałam dziewczynę, która po dwóch lata też uciekła z tej samej klasy, co ja bo nie mogła wytrzymać.
      A wiśniowy dworek musi być rewelacyjny! Sama nie mogę doczekać się tej lektury!

      Usuń
  4. Biedna Ty :* Oby jak najszybciej ściągnęli Ci to. Co do książek to przeczytała bym wszystkie 4!! Zapraszam do mnie. Dodaj do obserwowanych <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezłe przejścia miałaś, ech :/ Ale dobrze, że już się wszystko ułożyło w sprawie szkoły, a palec nie będzie złamany zawsze ;) Mam nadzieję, że wkrótce znowu zaczniesz pisać dla nas recenzje :) Też czekam z niecierpliwością na "Wiśniowy dworek", to moje "must have". Ale nowej Picoult również jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam się, że nigdy jeszcze nie złamałam/zwichnęłam/wybiłam sobie nic, więc nie wiem co czujesz, ale samo to że trzeba chodzić w gipsie.. współczuję ci bardzo i życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam w szoku, gdy okazało się, że palec jest złamany bo nigdy wcześniej nie musiałam nosić gipsu. Trzeba przyznać, że jest on trochę męczący, bo nawet włosów sama nie umyję. Dziękuję za życzenia.

      Usuń
  7. Właśnie dotarło do mnie, jaka to ja jestem dziwna, bo nic sobie w życiu nie złamałam. Współczuję ci bardzo - obawiam się, że ja byłabym na twoim miejscu bardzo nieporadna, bo na klawiaturze komputera piszę w większości lewą ręką, choć jestem prawo ręczna xD Takie tam... małe odstępstwo :D

    A co do zapowiedzi - nowa książka Picoult zapowiada się ciekawie, jak wszystkie jej książki, za które mam zamiar się zabrać... Za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sobie niczego nigdy nie złamałam :) Raz wybiłam sobie palca (wskazującego, też na koszykówce w szkole ;)).

      Usuń
    2. Ah..to mój pierwszy taki przypadek. Ale przecież kiedyś musi być ten pierwszy raz, prawda? Mój pierwszy gips (i oby ostatni). Pozdrawiam

      Usuń
    3. I ja też nie miałam nic złamanego, zwichniętego czy coś tam innego :D A ja za to a tel. pisze lewą ręką a jestem praworęczna :o :DD

      Usuń
  8. Oj, to się rozpisałaś! Ale super, że już jest wszystko w porządku :* No i czekam z niecierpliwością na te obiecane recenzje, i na rozmowę też czekam z tb! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia, mam nadzieję, że do końca w tej klasie będzie fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to czekamy na to samo :D

    Oby paluszek był jak najszybciej sprawny, a nowa szkoła tą właściwą ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam na premierę nowej Picoult ;) Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko teraz zmienia się ku lepszemu! Trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Pół życia" i "Złodziejka mojej córki"- te książki muszę poznać :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno mnie tutaj nie było. Jak widać dużo się u Ciebie wydarzyło. Mam nadzieję, że z palcem już lepiej. Dobrze,że szkolne problemy już opanowałaś. Czekam na recenzje, które lubię czytać. Wszystkie książki z chęcią bym przeczytała. Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń