wtorek, 10 lipca 2012

[223] Motyl w podróży

Autor: Beata Wróblewska
Tytuł: Motyl w podróży
Wydawnictwo: Stentor
Ilość stron: 152
Czas czytania: 1 wieczór

Moja opinia: Beata Wróblewska - ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka felietonów, recenzji, wywiadów oraz bajek i książek dla dzieci. Jedną z nich jest Motyl w podróży wydany w 2010 roku i przeznaczony dla dzieci powyżej dziewiątego roku życia.

Główną bohaterką jest dziesięcioletnia Marta, wokół której są same kochające i troszczące się osoby. Ale mimo to czuje się strasznie samotna. Jej mama urodziła ją bardzo wcześnie, dlatego później skupiła się na karierze dziennikarki, a córeczkę dała po opiekę rodziców. Marta widzi się z mamą bardzo rzadko, a kontakt z tatą wcale nie jest lepszy. Od rozwodu ojciec pojawia się co drugą niedzielę tak jak wyznaczył sąd. Jest bardzo obowiązkowy, jednak Marta nie wie o czym mogła by z nim porozmawiać. Dziadkowie, czyli Krzysztof i Marcysia wychowują swoją wnusię i kochają ją ponad życie, jednak nie mogą zastąpić jej rodziców. Pewnego dnia osamotniona Marta postanawia uciec, głównie po to by jej matka choć odrobinę się przejęła i zainteresowała. Ale czy dziesięciolatka da sobie radę w wielkim mieście? Czy dotrze szczęśliwie do celu? Jak zareagują na to jej rodzicie?

Na początku chciałabym napisać o świetnie wykreowanych bohaterach. Każda z postaci ma swoją własną osobowość i różnorodne cechy charaktery, dzięki czemu różni się od pozostałych i stanowi indywidualność. Marta to osamotniona dziesięciolatka, która w każdej możliwej chwili skrywa się pod babcinymi skrzydłami. Właśnie Pani Marysia wywołała we mnie największą sympatię, gdyż jest to kobieta o złotym sercu. Zawsze znajdzie czas dla każdego, wysłucha i udzieli rady. Natomiast matka dziewczynki zupełnie oddała się karierze by móc swojemu dziecku dać wszystko co najlepsze. Jednak chyba nie domyśla się, że Marta wolałaby zamiast zabawek mieć kochającą i zawsze przy niej czuwającą mamę. Emocje towarzyszące bohaterom bardzo szybko udzielają się czytelnikowi, co jest najmocniejszym autem książki.

Beata Wróblewska podjęła się zadania, które polega na dokładnym przedstawieniu uczuć i zachowań dziecka osamotnionego i tęskniącego za rodzicami. Muszę przyznać, że nie należy ono do najłatwiejszych, jednak autorka świetnie sobie poradziła. Mamy do czynienia z narracją trzecioosobową, co daje nam możliwość dokładnego zapoznania się z każdą postacią i sytuacją. W całej historii odnajdziemy również ciepłe i mądre dialogi. 

Jak zostało napisane na okładce książka została przeznaczona dla osób powyżej dziewiątego roku życia, jednak myślę, że wyznaczanie przedziału wiekowego jest bezcelowe. Motyl w podróży to świetna lektura dla wszystkich dzieci, a nawet rodziców. Autorka dokładnie przedstawiła skutki kiedy to dziecko czuje się odrzucone lub po prostu chciałoby więcej czasu spędzać z mamą i tatą. Prosty język Beaty Wróblewskiej sprawi, że już najmłodsi nie będą mieli trudności ze zrozumieniem tekstu. Dlatego jeśli macie ochotę na ciepłą lekturę możecie śmiało po nią sięgnąć, lub też zachęcić do tego swoje młodsze rodzeństwo. Polecam!


5/6
8/10

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Stentor, za co serdecznie dziękuję.

Książkę można nabyć w księgarni Gandalf w atrakcyjnej cenie.

6 komentarzy:

  1. jestem najmłodsza w rodzinie-nie liczyć dziecka kuzynki, które ma 1 rok i 3 miesiące, więc nie mam komu polecić

    OdpowiedzUsuń
  2. z chęcią bym przeczytała, bo zapowiada się interesująca książka
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie książka raczej się nie nadaje, myślę jednak, że mam komu polecić tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nie dla mnie, jednak jak już przeczytam książki, które patrzą na mnie z regału, to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może kiedyś, jak czas pozwoli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń