niedziela, 8 lipca 2012

[222] Zaginione wrota

Autor: Orson Scott Card
Tytuł: Zaginione wrota
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 442
Czas czytania: 3 dni

Moja opinia: Orson Scott Card to amerykański pisarz science fiction i fantasy. Jest autorem ponad 53 powieści, 68 opowiadań, 17 dramatów, wielu audycji, słuchowisk, sztuk teatralnych i esejów. Jego książki zostały przetłumaczone na 16 języków, w tym polski.



W górach zachodniej Wirgiini mieszka rodzina Northów. Jednym z jej członków jest trzynastoletni Danny, którego wszyscy uważają za drekkę, czyli osobę nie posiadającą talentów magicznych. Tak na prawdę chłopiec bardzo szybko zapamiętuje nowe informacje i uczy się, jednak mimo to nawet jego rodzice nie widzą w tym nic szczególnego. Nastolatek na próżno próbuje udowodnić sobie i innym, że drzemią w nim zdolności magiczne. I pewnego dnia w jego życiu dokonuje się zmiana, która będzie miała ogromny wpływ na przyszłość. Okazuje się bowiem, że jest on jednym z najpotężniejszych Magów Wrót, dlatego jeśli ktoś z osady się o tym dowie czeka na niego śmierć. Czym prędzej ucieka, ale czy uda mu się wtopić w tłum ludzi? Czy poradzi sobie sam po za osadą? Czy dowie się jak działa jego talent i czy zdoła go wykorzystać?

Główny bohater, Danny to postać o wyrazistym charakterze i ciekawej osobowości. Na swój wiek jest bardzo inteligenty i wygadany przez co szybko wzbudza sympatię w czytelniku. Autor dokładnie wykreował wszystkie postacie i sprawił, że każda z nich jest indywidualnością. Możemy wyróżnić tutaj rozmaite cechy, dzięki czemu bohaterowie są oryginalni.

Fantastyka to dziedzina literatury, którą szczerze lubię, a książki przynależące do tego gatunku pochłaniam z czystą przyjemnością. Dzięki nim choć przez chwilę mogę znaleźć się w świecie gdzie wszystko jest możliwe, a wyobraźnia autora nie zna granic. Bo tak na prawdę wszystko zależy od piszczącego, to czy książka będzie ciekawa, porywająca i oryginalna. Orson Scott Card to człowiek, który napisał już mnóstwo książek fantastycznych, a Zaginione Wrota to kolejna powieść rozpoczynająca nową serię. Mimo że nigdy wcześniej nie miałam styczności z jego twórczością bardzo chętnie sięgnęłam po lekturę, ponieważ zachęciła mnie do tego magiczna okładka oraz intrygujący opis. Ale czy oprawa graficzna to wszystko czym można kierować się przy wyborze lektury? Czy kolejna książka fantastyczna, które tak lubię była warta uwagi?

Jak już wspomniałam na początku jedną z pozytywnych zalet książki są bohaterowie. Świetnie wykreowani i dobrani, ale na dobrą powieść fantastyczną składa się również wiele innych czynników. Pierwszym elementem jest wartka i dynamiczna akcja, która od pierwszych stron porywa czytelnika w wir wydarzeń. Kolejny wiąże się ze stylem autora, a w tym przypadku mamy do czynienia z lekkim i ciekawym językiem. Ostatni (i chyba najważniejszy) polega na stworzeniu świata, którym czytelnik zostanie zafascynowany oraz swój pomysł na historię dokładnie dopracować i połączyć w sposób, który da nam spójną całość. Orson Scott Card idealnie poradził sobie z tym zadaniem, a jego powieść Zaginione Wrota to najlepsza książka fantastyczna jaką miałam okazję w ostatnim czasie czytać. Dlatego na zadane wcześniej pytanie mogę wam szczerze powiedzieć, że książka jest na prawdę warta uwagi!

Autor miał nietuzinkowy pomysł na fabułę i przelewając go na stronice książki dopracował wszystko w każdym calu tak by zadowolić wszystkich swoich czytelników. Całą historię okrasił magią i humorem, dzięki czemu stała się ona jeszcze ciekawsza. Powieść czyta się niesamowicie szybko, gdyż liczne zwroty akcji powodują, że czytelnik w mgnieniu oka znajduje się u kresu historii. Zaginione wrota mogę polecić wszystkim miłośnikom fantastyki, ale także osobom mającym ochotę na ciekawe przygody nastolatka, który znajdując się w kiepskich okolicznościach zdecydował się na ucieczkę. Polecam!

6/6
9/10

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Prószyński i S-ka, za co serdecznie dziękuję.

Książkę można nabyć w księgarni Gandalf w atrakcyjnej cenie.

18 komentarzy:

  1. Kiedyś chyba czytałam tą książkę, ale raczej sięgnę po nią jeszcze raz :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresuję się:) To kolejna pozytywna opinia.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada cię bardzo ciekawie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo, że książka wysoko oceniona, jakoś nie mam na nią ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście nie przepadam za fantastyką, więc ja tym razem spasuje, lecz polecę tę książkę mojemu bratankowi, który w przeciwieństwie do mnie ma bzika na punkcie tego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie również się podobała :) Choć może nie na 6/6 ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się podobała, ale trochę mniej niż Tobie. Mimo wszystko jednak warto po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka jest boska! Fabuła najwidoczniej też, więc lecę do biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. boska okladka i ciekawa his .
    http://books-for-imagination.blogspot.com/ zapraszam do mnie oraz oczywiście obserwuje . ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. oddawaj :D już szukam w bibliotece :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze tejże książki ale z twojego opisu wydaje mi się ciekawa, na pewno po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Równie mocno mi się podobała ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach :)
    http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie bym przeczytała, od jakiegoś czasu widzę tę książkę na blogach, raczej chwaloną.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię fantastykę, dlatego z chęcią bym po nią sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń