niedziela, 29 kwietnia 2012

[193] Zakochana w mroku

Autor: Franny Billingsley 
Tytuł: Zakochana w mroku
Wydawnictwo: Literackie
Ilość stron: 404
Czas czytania: 3 wieczory
Premiera: 30.04.2012

Recenzja przedpremierowa

Moja opinia: Franny Billingsley - amerykańska autorka książek dla dzieci i młodzieży. Jej debiutancka powieść The Folk Keeper otrzymała wiele wyróżnień, w tym prestiżowe Notable Children's Book oraz the Boston Globe-Horn Book Award Best Book of the Year. Chime to trzecia książka autorki. Została nominowana do National Book Award. Franny mieszka w Chicago z mężem i dwójką dzieci.

Główną bohaterką jest Briony, która obarcza się winą za wydarzenia z przeszłości. Po śmierci macochy, dziewczyna próbuje dotrzymać złożonej jej obietnicy i zarówno w dzień jak i w nocy opiekuję się swoją piękną, ale inną od wszystkich siostrą. Briony uważa, że nie zasługuje na szczęście w życiu, jednak kiedy w ich wiosce zjawia się przystojny, złotowłosy Eldric szybko nauczy się, że każda istota zasługuje na radość, którą można czerpać z życia. Osiemnastolatka powoli zakochuje się w charyzmatycznym Eldricu, jednakże tajemnice, które ukrywa, mogą stanąć jej na przeszkodzie do pełnego spokoju. Czy Briony na prawdę jest wiedźmą? Czy uwięzione w jej umyśle winy dadzą dziewczynie czerpać pełnię szczęścia?

Franny Billingsley stworzyła oryginalną scenerię, którą przedstawiła w bardzo dokładny sposób, dzięki czemu czytelnik będzie miał możliwość, przeniesienia się do małej osady, gdzie zamieszkuje Briony. Wyobrażacie sobie, jak by to było mieszkać w miejscu, gdzie z każdej strony otaczałyby was bagna, kryjące wiele tajemnic i niebezpieczeństw? Briony wychowała się w takim środowisku, a bagna można było uznać za jej drugi dom, jednak po śmierci macochy zaczęła unikać tego miejsca, gdyż można tam było spotkać m.in: niespokojne duchy, Dziecię Dzwonu, Błotnistą Twarz czy na przykład Bagnoluda. Dziewczyna bardzo bała się co ją czeka, kiedy ktoś odkryje jej sekret, który starannie próbuje ukryć przed światem.

Kolejną, jakże pozytywną cechą, są dobrze wykreowane postacie. Główna bohaterka zdobyła moją sympatię już na samym początku, gdyż jej język jest momentami bardzo humorystyczny i cięty. Lubię czytać jej wypowiedzi, ponadto Briony jest świetną narratorką, która potrafi przekazać wszystkie wydarzenia i sytuacje w sposób ujmujący i interesujący dla czytającego. 

Zakochana w mroku to powieść łącząca kilka elementów, które powinna zawierać dobra książka fantasy. Znajdziemy w niej wątek romantyczny, gdyż mamy możliwość obserwowania uczucia, które rodzi się pomiędzy Briony a Eldricem. Aczkolwiek autorka umiejętnie umieściła go w całej historii, tak aby nie był na pierwszym planie. Podobne love story kojarzą nam się zazwyczaj z przesłodzonymi i bardzo nakreślanymi historyjkami, które nie zawsze przypadają nam do gustu. Tutaj na szczęście Franny Billingsley wykazała się pomysłowością i wątek miłosny jest jedynie dopełnieniem całej powieści. Kolejną rzeczą jest to, że czytając Zakochaną w mroku znajdziemy się w zupełnie innym świecie, a w naszej głowie będą kłębiły się najrozmaitsze myśli. Mroczna sceneria, tajemnica i zapach bagien...

Według mnie powieść Franny Billingsley zawiera całą paletę pozytywnych cech. Wartka i dynamiczna akcja, ciekawi bohaterowie, oryginalna fabuła, spójny i plastyczny język autorki oraz liczne zwroty akcji to tylko namiastka tego, co znajdziemy tej książce. Warto również zwrócić uwagę na ciekawe wydanie książki. Kolorystyczna, klimatyczna i dopracowana okładka przyciągnie uwagę wielu czytelników, nie tylko miłośników fantasy. Powieść polecam szczególnie osobom, które mają ochotę zapoznać się z lekką i przyjemną historią. Jestem pewna, że Zakochana w mroku przypadnie do gustu każdemu, gdyż intrygująca fabuła zaczaruje wszystkich.

Opis książki: Nim umarła, macocha Briony dobrze zadbała, by dziewczyna obarczyła się winą za wszystkie nieszczęścia w rodzinie. I teraz poczucie winy przywarło do Briony tak mocno, że stało się wręcz jej drugą skórą. Dziewczyna często ucieka na bagna i opowiada tam historie o Starych, duchach, które nawiedzają trzęsawiska. Jednakże tylko wiedźmy są w stanie je zobaczyć, a w jej miasteczku bycie jedną z nich oznacza karę śmierci. Mimo iż uważa, że nie zasługuje na nic dobrego, Briona lęka się, co się stanie gdy jej sekret wyjdzie na jaw… I wtedy niespodziewanie w jej życiu pojawia się Eldrik, o złotych oczach i wspaniałej czuprynie jasnobrązowych włosów. Eldrik, który traktuje Brionę jako kogoś naprawdę wyjątkowego… Briona przekona się, że oprócz sekretów, które stara się ukryć, jest też wiele tajemnic, o których wcześniej nie miała pojęcia.

6/6
9/10


Książkę otrzymałam od wydawnictwa Literackiego, za co serdecznie dziękuję.

17 komentarzy:

  1. Wydaje się być ciekawa, więc z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj będę musiała się z nią bliżej zaznajomić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna pozytywna recenzja. Chętnie zapoznam się z tą powieścią bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy tylko usłyszałam o tej książce zaczęłam się zastanawiać, czy jest ciekawa i warta przeczytania. Teraz już wiem, że tak i nie mogę się doczekać, kiedy będę miała okazję się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka zdecydowanie nie dla mnie, a recenzja bardzo dobra.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam na nią wielką ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam tylko wstęp, ale zaintrygował mnie i gdy tylko dokończę obecną książkę - zabieram się za nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem dlaczego, ale gdy tylko przeczytałam o tych bagnach pomyślałam, że muszę ją zdobyć. Lubię takie klimaty, a reszta recenzji była tylko utwierdzeniem mnie w przekonaniu, że będzie to świetna lektura

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka już gości na mojej półce, ale muszę jeszcze trochę się wstrzymać nim się do niej dobiorę :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje się interesująca, może kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że Tobie również się spodobała ta książka. Uwielbiam Briony :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Z przykrością stwierdzam, że książka to jedna z tych, które ostatnio mnie denerwują...

    OdpowiedzUsuń
  14. Choć pozytywna recenzja, pozycja chyba nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zabrzmiało intrygująco, więc chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Brzmi jak coś dla mnie, więc czemu nie :D

    OdpowiedzUsuń