niedziela, 15 kwietnia 2012

[185] Pełnia księżyca

Autor: Jim Butcher
Tytuł: Pełnia księżyca
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 400
Czas czytania: 3 wieczory

Moja opinia: Jim Butcher urodził się 26 września 1971r. i jest amerykańskim pisarzem literatury fantastycznej. Swoją popularność zdobył dwoma cyklami fantasy: Akta Harr'ego Dresdena i Codex Alera. Obecnie mieszka w Independence wraz ze swoją żoną Shannon K. Butcher (autorką romansów) i synem Jamesem Josephem oraz psem obronnym Frostbitem Vondoomem.

Mag, którego poznaliśmy w poprzednim tomie nie ma się najlepiej. Od ostatniego zlecenia minęło pół roku, dlatego jego środki finansowe są mizerne i nie stać go nawet na ciepły i pożywny posiłek w ciągu dnia. Sprawa, którą rozwiązywał wiosną nie została do końca wyjaśniona, a teraz on i jego przyjaciółka Murphy są pod nadzorem policji. Na dodatek jeden z przestępców rozpowiada dookoła, że współpracuje z Dresdenem co może mu tylko przysporzyć kłopotów. Pewnego dnia do jego biura przychodzi Kim i wypytuje o niecodzienne rzeczy, a na horyzoncie dochodzi do zbrodni, która jest zupełnie nieprawdopodobna.

Najmocniejszą stroną tej części okazała się fabuła, gdyż autor jeszcze bardziej ją rozbudował dzięki czemu wszystkie wydarzenia stały się o wiele ciekawsze. Już pierwszy tom niewiarygodnie mnie zaskoczył, a przeczytawszy kolejny jestem pod na prawdę wielkim wrażeniem. Czytając jedynie dwie części możemy zaobserwować jak Jim Butcher rozkręca się, a wraz z nim jego warsztat pisarski. Pełnia Księżyca jest całą kopalnią pozytywnych cech, które możemy wydobywać z każdym kolejnym rozdziałem.

Język i styl autora oraz główny bohater to dwie rzeczy, które zostały nie naruszone. Jim Butcher nadal pisze lekko, przyjemnie, zrozumiale i ciekawie natomiast Harry to ten sam, trochę nieokrzesany Mag z poczuciem humoru. Autor piszcząc kolejny tom skupił swoją uwagę na wilkołakach i właśnie ten temat jest głównym w Pełni Księżyca. Czytając możemy zaobserwować z jaką swobodą opisuje te stworzenia dobierając każdej odmianie poszczególne cechy charakteru i wyglądu. Ich opisy zamiast nudzić to wręcz intrygują czytelnika co rzadko się zdarza.

Podobnie jak w poprzedniej części Akt Dresdena występuje tutaj wartka i dynamiczna akcja, która porywa czytelnika w wir niesamowitych i nieprawdopodobnych zdarzeń. Wszystko co dzieje się w tym magicznym świecie bardzo szybko udziela się czytającemu, dzięki czemu może poczuć jakby to on był jednym z bohaterów powieści. Wszystkie te zalety świadczą o oryginalności tej powieści.

Najbardziej podobało mi się to, że Jim Butcher potrafi zaciekawić czytelnika swoimi realistycznymi i nieco brutalnymi opisami i scenami, które występują w książce. Dodatkowo świetny narrator, jakim jest Harry spowoduje, że każda kolejna strona będzie dla nas wyzwaniem i przygodą. Całość czyta się jednym tchem z szerokim uśmiechem na twarzy. Autor umiejętnie połączył fantastykę z kryminałem, dzięki czemu każdy miłośnik tych gatunków będzie zachwycony.

Dodatkowym autem Pełni Księżyca jest jej wydanie, gdyż tajemnicza i mroczna okładka przyciągnie nie jednego czytelnika. Wypukłe napisy i dobrana kolorystyka świetnie się prezentuje. Jim Butcher jest autorem, którego warsztat pisarski jest na naprawdę wysokim poziome, dlatego właśnie jego powieści zasługują na uwagę i pochwałę. Polecam wszystkim, zarówno miłośnikom fantastyki jak i osobom, które miłością do tego gatunku nie pałają.

Opis książki: Interes Harry'ego Dresdena szedł ostatnio marnie. Właściwie to całkiem umarł. Nie był nieumarły - był martwy. Choć przecież można by się spodziewać, że w Chicago znajdzie się więcej zajęć dla jedynego profesjonalnego maga w książce telefonicznej. A jednak ostatnio Harry nie mógł znaleźć żadnej pracy - magicznej ani doczesnej. I kiedy już praktycznie nie może sobie pozwolić na posiłek, trafia się zabójstwo i niezbędna jest jego szczególna magiczna wiedza. Brutalnie okaleczone zwłoki. Podejrzane ślady łap. I pełnia. Możecie zgadywać trzy razy. I dwa pierwsze się nie liczą...

5/6
8/10


Książkę otrzymałam od wydawnictwa MAG, za co serdecznie dziękuję.


6 komentarzy:

  1. Bardzo mnie zaciekawiłaś swoją recenzją. Będę musiała przeczytać pierwszą część, nie mniej zrobię to z ogromną ciekawością :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresowałaś mnie, więc rozejrzę się za przygodami Dresdena :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż, nie czytałam. Nie wiem czy przeczyta, gdyż chciałabym, ale nie miałam w rękach jeszcze pierwszej części, a teraz jeszcze brak czasu... nom, ale rozejrzę się za 1 częścią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze poprzedniej części ale mam nadzieję, że wkrótce to nadrobię :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam 1 tomu, będzie czas to z pewnością sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie miałam dotąd styczności z serią. Może kiedyś nadrobię.

    OdpowiedzUsuń