niedziela, 1 kwietnia 2012

[176] Merlin. Nieznane lata

Autor: T.A. Barron
Tytuł: Merlin. Nieznane lata
Wydawnictwo: G+J
Seria: Merlin #1
Ilość stron: 456
Czas czytania: 3 dni
Premiera: 21.03.2012


Moja opinia: Amerykański pisarz Thomas Archibald Barron urodził się 26 marca 1952r. Po ukończeniu studiów pracował w Nowym Jorku, jako menadżer inwestycyjny, zanim zaczął pisać książki dla dzieci. Saga Merlina została przetłumaczona na wiele języków i cieszy się dużą popularnością.

Głównym bohaterem jest nastolatek, który pewnego dnia został wyrzucony przez morze. Nie pamięta swojego imienia, rodziców, przeszłości. Razem z nim na brzegu znalazła się pewna kobieta - Branwen okazuje się, że ona wie coś, co za wszelką cenę próbuje ukryć. Po pewnym czasie chłopiec odkrywa moce, które posiada. Stara się ich nie używać i bardzo chciał by być "zwykłym" dzieckiem, jednak kiedy traci wzrok jedyną podporą wydaje mu się jego umiejętność dzięki czemu widzi świat nawet jako niewidomy - brzmi magicznie prawda? Po pięciu latach mieszkania na wybrzeżu postanawia wyruszyć w podróż, która pomoże mu odnaleźć rodziców i poznać jego przeszłość. Kiedy dociera do mitycznej krainy spotyka dziewczynę o imieniu Rhia, która dzięki swoim zdolnością potrafi porozumiewać się ze zwierzętami i roślinami. Kiedy ten chce już opuścić miejsce okazuje się, że zaczarowana kraina jest w niebezpieczeństwie, a uratować może ją jedynie on! Jak postąpi dwunastolatek? Czy uda mu się uratować to magiczne miejsce? 


"Kiedy zamykam oczy i oddycham w rytm wzbudzonego morza, nadal pamiętam ten odległy dzień. Surowy, zimny i bez życia. Było w nim tak mało nadziei jak powietrza w moich płucach."

Na początek chciała bym wspomnieć o bohaterach, którzy według mnie zostali po mistrzowsku wykreowani przez autora. Każda z postaci ma swój własny, odmienny charakter i osobowość, także widać tutaj dużą różnorodność. Głównego bohatera polubiłam już od pierwszej strony za jego odwagę i pomysłowość. Moją sympatię wzbudziła również osoba o imieniu Rhia - ciekawa i sprytna dziewczynka o świetnej zdolności jaką jest porozumiewanie się z roślinami i zwierzętami. Byłam niezmiernie ciekawa kim okaże się Branwen i jaką tajemnicę ukrywa. Cicha, spokojna i tajemnicza kobieta potrafiąca wyleczyć wszystkich ze wszystkiego - znakomicie zna się na ziołach i różnych preparatach. 


Główną zaletą powieści jest fabuła, która została skonstruowana w ciekawy sposób dzięki czemu jest intrygująca i zaskakująca jednocześnie. Na korzyść pozycji niewątpliwie wpływa szybka akcja i liczne zwroty bowiem czytając tę książkę czytelnik nie ma pojęcia co wydarzy się za kilkanaście stron. Narracja prowadzona jest z perspektywy głównego bohatera, co daje nam możliwość bliżej poznania jego myśli i uczuć. Autor umiejętnie opisuje przedstawiony świat i wszystkie wydarzenia w bardzo interesujący sposób, a język jakim się posługuje jest lekki, przyjemny, prosty i łatwy w odbiorze.

Pierwsza część serii o Merlinie wyszła według mnie znakomicie i już nie mogę się doczekać premiery kolejnego tomu. Książa zachwyci wszystkich, którzy lubią sympatyczne postacie, ciekawą fabułę, szybką akcję i szczyptę magii. Wszystkie cechy, które powieść T.A. Barrona posiada tworzą spójną całość i dlatego ta lektura jest tak oryginalna - uważam, że jest ona dopracowana w każdym calu i na prawdę ciężko znaleźć jakiekolwiek uszczerbki. Każdy z nas ma czasem ochotę odpocząć od ciężkich książek i przeczytać coś lekkiego, a zarazem interesującego - ta książka jest właśnie na taką chwilę!

Warto również zwrócić uwagę na fantastyczną oprawę graficzną książki. Ciekawa i dopracowana okładka niewątpliwie przyciągnie wielu czytelników. Kolejnymi atutami są: estetyczne wydanie, intrygujący opis i duża czcionka, która ułatwi czytanie. Powieść jest na prawdę warta uwagi - T.A. Barron stworzył zupełnie nowy świat, który jest fascynujący. Polecam!

Opis książki:
Pewnego dnia zostanie najpotężniejszym czarodziejem wszech czasów… Chłopiec wyrzucony na skały przez wzburzone morze nie wie, kim jest, ani nie pamięta, jak się nazywa. Tak jak zrządził los, mieszka na wybrzeżu dawnej Walii. Pewnego dnia odkrywa, że posiada niezwykłe moce, ale kiedy używa ich wiedziony nienawiścią, oślepiają go płomienie. Uczy się wtedy postrzegać otoczenie, rozwijając dar magicznego wzroku. W końcu jako dwunastolatek postanawia poznać swoje pochodzenie i prawdziwe imię i własnoręcznie wykonaną tratwą wyprawia się przez ocean. Podróż prowadzi go do mitycznej zaczarowanej krainy, w której żyją niezwykłe stworzenia. Tam rozpoczyna niebezpieczną misję, podczas której będzie musiał ratować wyspę od niszczycielskiej plagi wywołanej przymierzem między królem i złą mocą.

5/6
9/10


Książkę otrzymałam od wydawnictwa G+J, za co serdecznie dziękuję.

6 komentarzy:

  1. Chcę *.*
    Bardzo fajna, zachęcająca recenzja ; ))

    OdpowiedzUsuń
  2. Fabuła brzmi interesująco,a Twoja recenzja dodatkowo zachęca do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chętnie ją przeczytam, jeśli tylko będę miała taką okazję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, to może być interesująca książka! Mam zamiar na nią zapolować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam przygody Merlina, więc chyba ta książka okaże się dla mnie idealna. Chętnie przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń