poniedziałek, 20 lutego 2012

[152] Simon Peppercorn

Autor: Wendel Speer
Tytuł: Simon Peppercorn- logowanie do magicznej przestrzeni
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 384
Czas czytania: 2 dni

Moja opinia: Pamiętacie jeszcze te czasy kiedy liczyła się dla Was tylko beztroska zabawa? Całe popołudnia spędzane na świeżym powietrzu razem z przyjaciółmi. Każdy, najzwyklejszy przedmiot w naszych oczach był czymś niezwykłym. Wystarczyło kilka kamyków, patyków i liści a już byliśmy zajęci na dobre kilka godzin. Może nie wszyscy z Was tego doświadczyli ale ja owszem i muszę przyznać, że to były najlepsze lata mojego dzieciństwa. Ale co by było gdyby nasze zabawy i marzenia przykładowo o byciu czarodziejem ziściły się? Właśnie dlatego sięgnęłam po książkę ''Simon Peppercorn'' chciałam poznać losy bohatera, który tak jak ja żył marzeniami, które niespodziewanie zaczęły stawać się rzeczywistością... 

Simon jest niesfornym i zwyczajnym nastolatkiem, który w dniu swoich dwunastych urodzin dowiaduje się, że posiada magiczne zdolności. Poznaje swojego przewodnika- mistrza Doghberta dzięki któremu ma szansę wejść do magicznej przestrzeni i podjąć się wyprawy, która uczyni go prawdziwym Czarodziejem. Jeszcze przed pierwszym logowaniem do Magicznej Przestrzeni Simon zostaje zaatakowany przez straszliwego potwora jakim jest wilczydeł. Chłopiec aby uniknąć przemiany w wilkołaka musi w ciągu trzynastu dni dotrzeć do Krakowa i dotknąć znajdującej się pod wawelskim wzgórzem czakry, która uzdrowi jego Elfią Iskrę.Tropem Simona wyrusza paskudny czarownik Battlefang, który ma za zadanie dostarczyć go swojemu mistrzowi, by wydrzeć mu Elfią Iskrę wzmagającą magiczne zdolności.

W powieści autorstwa Wendell Speer poznajemy grupę świetnie wykreowanych postaci o rozmaitych charakterach. Tytułowy bohater Simon jest nastolatkiem, któremu często zdarzało się usnąć na lekcji i marzyć. Jest energicznym i pragnącym przygód chłopcem, który uwielbia jazdę na deskorolce. Okazuje się, że jego koleżanki i koledzy z klasy również nie są tylko zwykłymi dzieciakami. Razem z nimi będzie przeżywał niesamowitą przygodę, podczas której dowie się na czym polega prawdziwa przyjaźń. Kogo można nazwać przyjacielem, a kogo wrogiem...

Główny bohater ma tylko dwanaście lat dlatego możne wydać się, że książka została skierowana do młodszych czytelników. Nic mylnego! Powieść Wendella mogą przeczytać wszyscy bez względu na wiek czy płeć. Ci co lubią magię, ciekawe przygody i sympatyczne postacie powinny zapoznać się z tą powieścią. Wartka i dynamiczna akcja przykuwa uwagę czytelników i pozwala na długi czas znaleźć się w świecie, który podzielony jest na dobro i zło. Gdzie świat baśni styka się z rzeczywistym tworząc niesamowitą mieszankę.

Język jest bardzo przyjemny, lekki i przyswajalny. Książkę czyta się szybko i z ciekawością. Autor umiejętnie połączył elementy świata baśni i legend. Można spotkać tu takie istoty jakimi są gobliny czy wiedźmy. Dzięki temu fabuła jest intrygująca, oryginalna i dobrze rozbudowana. Oprawa graficzna książki jest świetna. Ciekawa okładka, która przyciągnie wielu miłośników przygód mówi sama za siebie. Prosty aczkolwiek zachęcający opis oraz estetyczne wydanie powodują, że książkę chce się mieć w swoich rękach.

Opis książki: Dwunastoletni Simon Peppercorn za sprawą swego czarodziejskiego psa odkrywa, że jest kandydatem na Wojownego Czarodzieja, najpierw musi jednak z trojgiem swych magicznych przyjaciół - Laylą Belladonną i Morgan Lafayette, które są Łowczyniami Wiedźm, oraz Zmieniaczem Postaci Arthurem Sunshinem - przenieść się do Magicznej Przestrzeni, miejsca legend, mitów, baśni, snów i fantazji.
Tymczasem napada go i gryzie straszliwa bestia: wilczydeł. Jeśli przed nadejściem pełni księżyca Simon nie dostanie się do Krakowa i nie dotknie znajdującej się pod zamkowym wzgórzem czakry, uzdrawiającego kamienia, zamieni się w wilkołaka. W drodze do Krakowa Simon co rusz natyka się na przeróżne magiczne i niebezpieczne stworzenia, jego tropem podąża potworny Battlefang, najpaskudniejszy czarownik w całej Magicznej Przestrzeni, a na dodatek kamienia pilnuje sam Smok Wawelski...

5/6
8/10



Książkę otrzymałam od wydawnictwa Zysk i S-ka, za co serdecznie dziękuję.


13 komentarzy:

  1. Chyba jednak nie dla mnie - nie przepadam za taką literaturą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo, iż wydaje się, że jest to bardzo ciekawa pozycja jednak nie mam zbytnio czasu na dodatkowe książki. Jak na razie skupię się na tych, które mam w domu.

    Pozdrawiam i zapraszam, Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka raczej nie dla mnie, ale możliwe, że jak wpadnie mi w ręce to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Egzotyczne imiona i nazwy i nagle ni stąd ni zowąd ten Kraków, wow :P Co prawda raczej nie dla mnie, ale mogłabym polecic chyba siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam czasy kiedy patyk, piasek był najlepszą rzeczą na świecie. Książka jak najbardziej dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Czy masz może jakieś ksiązki podobne do tej i polecisz? bo tą przeczytałem i jest wspaniała ale niestety przeczytana ;/

      Usuń
  6. Chyba jednak się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoja recenzja bardzo mi się podoba, aczkolwiek książka nie wzywa mnie do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej nie czytam takich książek, ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  9. Choć recenzja bardzo dobra, raczej nie przeczytam pozycji, gdyż chyba już wyrosłam z takich czytadeł ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam, ciekawy blog, miło się czyta.
    Mam jedno pytanie: widzę, że część książek 'otrzymałaś' od jakiegoś wydawnictwa, to swojego rodzaju prezent? I na jakiej zasadzie/bazie go dostałaś?
    Wybacz brak orientacji, ale ciekawość mnie zżera ;)

    OdpowiedzUsuń