sobota, 8 października 2011

[101] E-mail z buziakiem

Autor: Brinx/Kommerling
Tytuł: E-mail z buziakiem
Wydawnictwo: Adamus
Ilość stron: 176
Czas czytania: 1/2 dni

Moja opinia: Po książkę ''E-mail z buziakiem'' sięgnęłam z bardzo prostych powodów. Chciałam przeczytać, coś lekkiego, odprężającego, książkę przy której nie trzeba zbytnio myśleć. I ta powieść ma w sobie wszystkie wymienione cechy powyżej. Ale to dobrze, czy może raczej źle?

W książce występują tak na prawdę dwie główne bohaterki: Ellie i Frida. Są one najlepszymi przyjaciółkami i chodzą do równoległych klas. W klasie Ellie nauczycielka angielskiego wymyśla fantastyczny projekt. Każdy z uczniów losuje imię chłopaka bądź dziewczyny z ,którym będzie korespondować poprzez e-maile. Ellie wylosowuje Justina z którym bardzo dobrze jej się rozmawia. Do chwili w ,której zaczyna wypisywać same kłamstwa i wysyła zdjęcie przyjaciółki zamiast własnego. Wszystko by poszło nieźle, lecz pewnego dnia Justin w jednym z E-maili pisze ,że przyjeżdża do jej miasta i będą mieli okazję lepiej się poznać. Obie dziewczyny są w szoku i nie wiedzą co robić. Ellie idzie na żywioł i nie chcąc tracić chłopaka ,będzie kłamała ile się da. Ale czy Justin w końcu zorientuje się ,że coś jest grane? Czy uwierzy dziewczynom i będzie ,aż tak naiwnym? Żeby poznać odpowiedzi na te pytania musicie przeczytać książkę.!

''E- mail z buziakiem'' to bardzo prosta książka. Myślę ,że jakieś 2 lata temu była bym tą książką zachwycona, natomiast dziś uważam ,ze jest dziecinna i denna. Dla ludzi do 10-tego roku życia. Ja wiem, że nie każdy może zgadzać się z moją opinią. Bo jedni będą uważali taką młodzieżówkę za fantastyczną inni zaś, tak jak ja ,że jest to byle co.

Co do negatywnych cech to chciałam powiedzieć ,że główna bohaterka Ellie w niektórych momentach mnie irytowała. Pragnęłam doszukać się w tej książce czegoś pozytywnego i prawdę mówiąc udało się. Są tam e-maile napisane po angielsku bez tłumaczeń więc czytelnik może sobie poćwiczyć ten język. Ale to tak na marginesie.

Nie lubię pisać negatywnych recenzji, ale w tym przypadku nie mam innego wyboru. Już kiedyś czytałam - jedną ,a nawet dwie książki z tej serii brzmiącej ''Odjazdowe dziewczyny-odjazdowe książki!'' I o dziwo tamte również mi się nie podobały. Więc wychodzi na to, że jednym słowem mówiąc cała seria wypada do bani..

Chciała bym polecić tę książkę ,lecz nie mogę. Myślę ,że czytając ją będziecie się nudzić.! Oczywiście jeśli ktoś ma ochotę na odrobinę irytacji to proszę bardzo! Macie przed sobą właśnie taką książkę.


Opis książki: Czego to nauczyciele nie wymyślą: Elli ma prowadzić korespondencję e-mailową z kompletnie obcym chłopakiem z angielskiej szkoły partnerskiej. W dodatku po angielsku! W to, że Justin wygląda prawie tak dobrze jak David Beckham i jest hrabią, Elli oczywiście nie wierzy. Do dnia, kiedy Justin nagle przyjeżdża...

2+/6
(plusik na zachętę)


17 komentarzy:

  1. Czytałam, ale bardzo dawno temu. Raczej średnio mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka raczej nie dla mnie. Są takie pozycje, które kiedyś by cię zachwyciły, a teraz nawet nie interesują. I ja staram się takich pozycji unikać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz racje ja kilka lat temu też bym uznała ją za fajną,ale teraz to raczej książka odprężenie i podenerwowanie się na takie dziewczyny.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. okładka jest naprawdę przeurocza, chociaż treść chyba nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś chyba leciałabym do biblioteki, by spojrzeć, czy jest, ale teraz ją ominę...

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja bym chętnie przeczytała, żeby oderwać się od brzydkiej pogody i nauki. Książka akurat na jeden wieczór, więc może kiedyś przeczytam, choć jestem w Twoim wieku :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za ostrzeżenie, bo jeszcze bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, jakoś się nie przekonuję do tej książki, a mam już dosyć duży stosik, więc jeszcze jednej książki tu nie wcisnę..
    Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz po tą książkę na pewno nie sięgnęłabym, ale parę lat temu jak ją czytałam to bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz raczej nie sięgnę za tą lekturę, jednak myślę, ze kiedyś spodobałaby mi się ona ;P Ale tak to już jest - człowiek się zmienia ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uuu, aż tak źle? Pamiętam, że z tej serii dawno temu czytałam jedną książkę i była całkiem niezła (Przyjaciele się nie zakochują? Coś takiego :)).

    OdpowiedzUsuń
  12. Po Twojej recenzji nie przeczytam;) Zapraszam Cię na mój blog z recenzjami książek;) {centerbook.blog.onet.pl}

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś na pewno tak, a na dzień dzisiejszy raczej nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam, a nawet posiadam. Lubiłam takie ksiązki kilka lat temu, teraz się juz jedynie kurzą na półce. ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Większość podobnych książek jest po prosty NUDNA. Nie będę sięgać, zwłaszcza, że tytuł mnie odstrasza.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Rzeczywiście to lekka książka, którą można przeczytać np. nudząc się na poczekalni do lekarza :D Co do całej serii - zgadzam się z Tobą, ale akurat jedna książka jest pewnym wyjątkiem i spodobała mi się "Serce w rozterce".

    OdpowiedzUsuń