wtorek, 27 września 2011

[98] Skrzydła Laurel

Autor: Aprilynne Pike
Tytuł: Skrzydła Laurel
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 264
Czas czytania: 2 dni

Moja opinia: Gdy ujrzałam tę książkę na jednej z półek mojej przyjaciółki, od razu zapragnęłam ją przeczytać. Czytałam najrozmaitsze opinie na temat tej powieści, nie wszystkie były pochlebne ale to jeszcze bardziej zmotywowało mnie do czytania. Chciałam zobaczyć jakie wrażenie zrobi na mnie owa powieść.

Chociaż mówię to z ciężkim sercem, to okładka książki jest beznadziejna. Jedyne co mi się podoba to ładny napis i dobrane odcienie. Ale nic po za tym. Twarz dziewczyny jest jakaś dziwna, zupełnie inaczej wyobrażałam sobie główną bohaterkę. 

Historia Laurel jest niepowtarzalna i niesamowita. Autorka wymyśliła bardzo oryginalną historię. Elfy, trolle. wróżki- wszystko jest jedną wielką bajką ,temat tych stworzeń Pani Pike porusza w swojej książce. Wszystkie postacie są bardzo fajnie przedstawione, dobrane, podczas czytania wzbudza w czytelnikach różne emocje. Przyjemna powieść, napisana lekkim i zrozumiałym językiem. Ale jak każda książka ma ona minusy. A jednym takim minusem jest przewidywalność. Bardzo łatwo domyśleć się co będzie działo się dalej.

Główna bohaterka Laurel już od małego miała dziwne nawyki żywieniowe. Na pozór wyglądała jak jej rówieśnicy.. Jednak pewnego dnia dostrzega dziwną kropkę na swoich plecach, z każdym dniem robi się to coraz większe. Aż w końcu przeobraża się w kwiat. Okazuje się ,że Laurel jest wróżką. Jedyną osobą, której może zaufać jest jej przyjaciel. Wyznaje mu swoją tajemnicę, a on jak oddany przyjaciel obiecuje pomoc ze swojej strony. Ale to nie wszystko.. życie Laurel diametralnie się zmienia. Czy dziewczyna sobie ze wszystkim poradzi?

Już nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam kolejną część pt.: ,,Magia Avalonu'' która zapowiada się bardzo obiecująco. Polecam głównie osobą ,które chcą odsapnąć od wampirów i przenieść się w świat wróżek, trollów i innych baśniowych stworzeń. Polecam!


Opis książki: Bohaterką jest dziewczyna o imieniu Laurel. Laurel nie jest typową nastolatką. Je tylko warzywa i owoce, nie może wytrzymać bez świeżego powietrza, przez całe życie uczyła się w domu oraz została adoptowana przez rodziców w przedziwny sposób: ktoś zostawił ją na ich schodach w koszyku.

Kiedy idzie do szkoły, musi przyzwyczaić się do siedzenia w zamkniętych pomieszczeniach i nowych wyzwań. Ale gdy pewnego dnia na jej plecach pojawia się tajemniczy punkcik, zaczyna dziać się magia i całe jej życie staje do góry nogami. Co wybierze Laurel? Świat tajemnic z niezwykłym chłopakiem o szmaragdowych oczach czy spokojny świat z zawsze pomocnym kolegą z klasy?

5,5/6

19 komentarzy:

  1. Sama fabuła mi się podobała, ale masz rację - okładka jest beznadziejna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam już mniej pochlebne opinie o tej książce, więc narazie nie sięgnę, szczególnie że chwilowo mam pokaźny stosik :D Ale skoro chwalisz, to może kiedyś uda mi się przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. jakoś ta książka mnie nie przekonuje... moja koleżanka czytała i mówiła, że jest beznadziejna. ale może kiedy znajdę (w końcu ) trochę czasu. to kto wie...
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja jak gdzieś się na nią natknę to przeczytam ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam co do niej mieszane odczucia. Jeszcze pomyślę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam ją jakiś czas temu w księgarni. Chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. czytałam ją i muszę powiedzieć że bardzo mi się podobała. druga część też jest fajna ale myślę że pierwsza lepsza :P a co do okładki to mi się nawet podoba :]

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że kiedyś miałam ochotę na przeczytanie tej sagi, później jakoś mi się odechciało

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej nie przeczytam, chwilowo nie mam ochoty na baśniowe stwory :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ocena wysoka, a ja dalej nie mogę się przemóc... Więc na razie muszę sobie odpuścić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam przeczytać tą książkę ale jakoś mi to nie wyszło a te baśniowe stworzenia nasuwa mi się tylko to, że jest ona bajką dla dzieci a za nimi w moim wieku już nie przepadam zbytnio.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie też okładka jakoś niezbyt się podoba;p Wgl książka nie wydaję się za fajna.. Raczej jej nie przeczytam;) Zapraszam Cię na mój blog z recenzjami książek;) {centerbook}

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmmm... Nie jestem pewna. Jednak jak trafię, dlaczego nie? Bo recenzja pozytywna:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam nic o wróżkach już od mhmmm dłuższego czasu :) może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam nic o wróżkach już od mhmmm dłuższego czasu :) może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Planuję pożyczyć książkę od sąsiadki, która ją wprost uwielbia, jednak póki co nie znalazłam na nią czasu ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakość książka do mnie nie przemawia. Chwilowo nie mam ochoty na tego typu powieść.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jej w księgarniach o dziwo nie widziałam. Okładka rzeczywiście nieciekawa, bardzo minusuje, a szkoda, bo recenzja pozytywna, wiec na pewno warto sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niespecjalnie ciągnie mnie do tej książki. I masz rację- okładka jest beznadziejna!

    OdpowiedzUsuń