sobota, 18 czerwca 2011

[76] Dzikie Kury: Lisi alarm

Autor: Cornelia Funke
Tytuł: Dzikie Kury: Lisi alarm
Wydawnictwo: Egmont Polska
Ilość stron: 246
Czas czytania: 2 dni

Moja opinia: Zupełnie nie wiem czemu wypożyczyłam tę książkę. Chyba była to ciekawość, przynajmniej tak mi się wydaje. Chciałam zobaczyć czy w kolejnym tomie główne bohaterki staną bardziej ''dojrzałe''. Bo czytając wcześniejszą część miałam wrażenie ,że główni bohaterowie są zwykłymi dziećmi. Ale to może tylko mój wymysł :D

Muszę przyznać ,ze ta część była chyba o połowę dłuższa od poprzedniej. Ale w niczym mi to nie przeszkadzało ponieważ książka nie jest dużych rozmiarów, a i na czcionkę też nie można narzekać. O wiele lepiej czytało mi się ten tom. Nie wiem czemu..może wątek miłosny? ,a może po prostu ciekawszy pomysł?

Kilka słów jakimi mogła bym opisać tę książkę- ciekawa ,język prosty , interesująca , lekka , wzbudza śmiech jak i smutek. Jednym słowem warto przeczytać dlatego POLECAM! 

Opis książki z tyłu okładki dotyczy wykradnięcia 15 kur babci Zagórnej. Która chce je wszystkie zabić bo są już stare. Lecz ten plan zostaje zrealizowany już w połowie książki. A potem zaczynają się dwa nowe wątki. O którym nie jest nic wspomniane. A mianowicie banda Pigmejów dowiaduje się ,że ich domek na drzewie ma zostać zlikwidowany. Gdyż powiększają złomowisko, a aby to wykonać muszą wyciąć las z czym natomiast wiąże się zniszczenie bazy Pigmejów. Jeden z chłopaków wpada w szał i wybija szybę w jednej z koparek. Potem kilka dni nocuje po za domem ,gdyż boi ojca i konsekwencji. A więc tu można powiedzieć ,że został poruszony temat dzieci ,które uciekają z domu. Przynajmniej tak mi się wydaje. A drugi wątek to miłość. Melania zaczyna spotykać się z chłopakiem z przeciwnej bandy. No i tak to mniej więcej wygląda.


Opis książki: Banda Dzikich Kur jest zdenerwowana i zaintrygowana - Szprota ogłosiła lisi alarm! Według ich słownika lisi alarm oznacza szczególne niebezpieczeństwo, zagrożenie czyjegoś życia. Rzeczywiście, to sprawa życia i śmierci: babcia Zagórna chce zabić wszystkie swoje kury! Jednak banda Kur nie zamierza do tego dopuścić. Powstaje niesamowity plan. Ale jak pięć dziewczynek ma porwać piętnaście ruchliwych i głośnych ptaków, tak by babcia tego nie zauważyła? I dokąd je wywieźć? Dzikie Kury wciąż nie mają kwatery głównej. Czy może teraz powinny poprosić o pomoc swoich zagorzałych przeciwników, chłopców z bandy Pigmejów

5/6 

13 komentarzy:

  1. Chyba jestem trochę za stara na tę powieść.
    [czar-ksiazek]

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podobało mi się "Atramentowe serce" więc możliwe że i po tą powieść sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba nie zaliczam się już do docelowej grupy odbiorców tej pozycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisuję się pod komentarzem Dusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi jak typowe czytadełko na wieczór lenistwa:) Więc pewnie właśnie na taki wieczór bym ją sobie wypożyczyła xD
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i wszystkie części mi się podobały :D Przeczytałam w jeden dzień każdą i jestem bardzo zadowolona z tego. Fabuła ciekawa, wcale się nie ciągnie, a i nie jest to żadne romansidło czy tania młodzieżówka z pytaniem: Który chłopak lepszy? Faktycznie dla młodszych jest ciekawsza ;)

    [magiaksiazek.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm.. chyba jednak sobie odpuszczę czytanie tej książki.;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie pamiętam, czy tą część czytałam, czy nie, ale już chyba jej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie dla mnie ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Może mi się tylko zdaje, ale chyba jestem za stara na tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam pierwszej części to i tą sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam na nn [nika-poleca]

    OdpowiedzUsuń