poniedziałek, 13 czerwca 2011

[74] Martyn Pig

Autor: Kevin Brooks
Tytuł: Martyn Pig
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 216
Czas czytania: 2 dni

Moja opinia: Książkę dostrzegłam na jednej z półek bibliotecznych. Chyba nie wypożyczyłam bym tej książki gdyby nie ładnie dobrany opis. Coś jak kryminał. Od razu wiedziałam ,że muszę spróbować takiej powieści.

Gdy tylko pojawił na blog się stosik ,zaczęłam czytać tę książkę. Na początku było ciekawie... Martyn przedstawiał nam jego dość dramatyczną historię życiową. Byłam ciekawa co dalej! Ale niestety od mniej więcej połowy książka zaczęła mnie nudzić. Cały czas śmierć ojca i pytanie co zrobić z nim?! Gdzie ukryć ciało? Prawie żadnych wątków pobocznych. Jeden temat ciągnący się przez całą książkę. Lekko nudnawe!

Ale nie chcę przez to powiedzieć ,że książka była nudna. Wręcz przeciwnie! Nie spotkałam się dotąd z takim pomysłem na książkę. Była to jakiegoś rodzaju dla mnie odmiana. Książka jest troszkę dramatyczna. Ogółem mówiąc książka jest ciekawa , nietypowa i wciągająca.!

Głównym bohaterem jest Martyn.. Martyn Pig.Pewnego dnia jego życie całkowicie się zmienia. Jego ojciec alkoholik umiera. Całkowicie przypadkowo we własnym domu. Chłopak nie zupełnie wie co robić. Więc zostawia go. Pierwszą osobą ,która dowiaduje się o tym wypadku jest Alex jego przyjaciółka. Ta nalega by zawiadomić policję lecz Martyn wręcz wybija jej ten pomysł z głowy. W między czasie Martyn znajduje w szafce ojca list ze spadkiem na 30 tysięcy funtów spisany na nazwisko ojca. Dowiaduje się o tym chłopak Alex. i zaczyna ich obojga szantażować. Ale 30 tysięcy funtów albo policja dowie się o ich czynie. I co mają zrobić?! Jak potoczą się ich losy ?!


Opis książki: Życie Martyna jest marne i zawsze takie było. Jego matka odeszła, gdy był mały, ojciec alkoholik go nienawidzi...
Ale przynajmniej jedno jest pewne - już nie może być gorzej. Albo... tylko tak mu się zdaje. Kiedy ojciec Martyna ginie niespodziewanie, Martyn decyduje się ukryć jego śmierć przed światem i z pomocą sąsiadki Alex pozbyć się zwłok. A wtedy...

4.5/6
Hej wybaczcie za tak nieogarniętą i krótką opinie! Ale wciąż jestem pod wpływem emocji co do minionej 3-dniowej wycieczki. Zwiedziłam Kraków , Oświęcim , Wadowice i Częstochowę. Było na prawdę pięknie. Jeżeli ktoś będzie miał okazję udać się na taką wycieczkę to nawet się nie zastanawiajcie. A w najbliższej notce nawet pokażę wam kilka fotek :)
Na dodatek dziś obchodzę 14-naste urodziny :*** Więc jeżeli wszystko weźniecie pod uwagę może przebolejecie moje wypociny!!

17 komentarzy:

  1. wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,
    ja właśnie wróciłam z trzydniowego wyjazdu, byłam w Kawnicach ;)
    a książkę może kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego!
    Książkę na pewno przeczytam!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka jakoś mnie nie zaineresowała.
    Wszystkiego naj;dd

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepszego! A książka chyba nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja książką też nie jestem zainteresowana :) I wszystkiego najlepszego z okazji urodzin XD Teraz mamy tyle samo lat, ale poczekajmy do września to wszystko się zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego i oczywiście wielu ciekawych książek ;)

    A książka nie w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego najlepszego!
    Książka nie dla mnie...

    [w-krainie-andersena]

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego naj!
    Książka raczej nie dla mnie...
    Ja jadę jutro do Oświęcimia..

    OdpowiedzUsuń
  9. Książki raczej nie przeczytam, ale Tobie życzę wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego najlepszego!
    Chętnie przeczytałabym tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkiego najlepszego!
    Co do książki, to może kiedyś...

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oświęcim *_____* Ej, mogłaś mnie tam zabrać xD
    I najlepszego! Latających zielonych słoni i spełnienia marzeń standardowo ^^. No, i czasu na czytanie i mile spędzonych wakacji ;)

    A recenzja faktycznie mało ogarnięta, momentami miałam kłopot, by się połapać, ale książka ciekawa. Interesująca, ale podejdę do niej z dozą ostrożności. Coś mi tam nie pasuje, ale nie wiem, co!

    [magiaksiazek.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  13. Życzenia złożyłam :D Heh... ale złożę drugi raz. Wszystkiego najlepszego, żebyś czytała tak szybko, jak jedzie maluch... Żartuję oczywiście... Tak szybko, jak... samochód, bo jeżeli czytałabyś z prędkością światła to nikt by Ci nie uwierzył, że to zrobiłaś :P Zdrowia, szczęścia, pomyślności - przereklamowane...
    Aby w Twoim życiu nie było miejsca i czasu na choroby - bądź zajęta czytaniem... ;))

    Do Częstochowy jeżdżę co rok, więc nie jestem zachwycona tym miejscem... W Krakowie też byłam wiele razy.. Wadowice chyba też odwiedziłam, a przez Oświęcim pewnie przejeżdżałam kilka razy ;D Nieważne gdzie była ta wycieczka, ważne z kim i jak Ci się udała :)) Czekamy na zdjęcia :P

    Ja tam Twoje recenzje lubię i pod każdą postacią... Nawet, jak to określasz, wypocin.. Ale wypociny to ja piszę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę spóźnione ale "Wszystkiego najlepszego"
    co do książki raczej nie przeczytam.

    Ps.Zapraszam na nn [nika-poleca]

    OdpowiedzUsuń
  15. W takim razie wszystkiego najlepszego. :-)
    Nie przesadzaj, tekst nie jest zły. Po książkę raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Książki nie przeczytam.

    A tb życzę wszystkiego najlepszego. ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Więc tak: po pierwsze spóźnione życzenia. Wszystkiego najlepszego!
    Po drugie: książki nie przeczytam, ostatnio czytałam coś podobnego, skutecznie się zniechęciłam i muszę teraz trochę odczekać:)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń