niedziela, 15 maja 2011

[66] Niech żyje dysleksja

Autor: Natalie Fields
Tytuł: Niech żyje dysleksja
Wydawnictwo: Elf
Ilość stron: 126
Czas czytania: 1 dzień


Moja opinia: Seria ''Nie dla mamy..'' nie którym może kojarzyć się z książkami dziecinnymi i głupimi opowiastkami. Niestety wszyscy, którzy tak myślą są w błędzie. Niby książki są krótkie ,bo chyba żadna nie ma więcej nić 130 stron. Ale to nie oznacza ,że są dziecinne. Wręcz przeciwnie. Jak dotąd wszystkie książki z tej serii ,które przeczytałam miały choć ciutke opowieści z życia wzięte. 

''Niech żyje dysleksja''- na tej ksiązce się lekko zawiodłam. Przyciągła mnie autorka, ponieważ poprzednia książka ,którą czytałam tej autorki była najlepsza z całej tej serii. Zaraz po autorce moją uwagę przyciągła okładka. Ni to żółty , ni zielony. Plus taka ładna dziewczyna na okładce :)

Główna bohaterka Christina na jednym z przyjęć poznaje przystojnego chłopaka. Zdobywa jego numer komunikatora ( jak nasze gadu-gadu ). Niestety ona zupełnie się na tym nie zna i z pomocą zwraca się do przyjaciółki. Ta po ,krótkim wachaniu zgadza się. Od czego są w końcu przyjaciele? Kilak tygodni czekania i nic. Michael ani razu nie stał się ''Dostępny'' Christiana postanawia o nim zapomnieć i mówi przyjaciółce by ta usunęła go z listy kontaktów. Lecz jej przyjaciółka zupełnie o tym zapomina gdy w końcu on staje się ''Dostępny''. Wie .że coś do niego czuje ,choć nigdy się nie widzieli! Jak potoczą się ich dalsze losy? 

Jak dla mnie książka napisana z idiotycznym pomysłem. Wg. jest niedopracowany. Christina nigdy nie zamieniła z owym chłopakiem słowa a już się w nim zakochuje. Pokazuje jego zdjęcie przyjaciółce i ona też  się zakochuje. Rozumiem ''Miłość od pierwszego wejrzenia'' ale tutaj w ogóle to nie pasuje. Jak dla mnie trochę dziwna treść. Jednak książkę czytało się szybko. Język młodzieżowy ,co jest kolejnym plusem :)


Opis książki: Christina jest całkowitą ignorantką, jeśli chodzi o komputery, Internet i wszystko, co z tym związane. Okazuje się jednak, że jedynym sposobem nawiązania kontaktu z Michaelem, którego poznała na przyjęciu u kolegi, jest właśnie Internet. Ma trzy wyjścia - albo zapomnieć o chłopcu, który bardzo jej się spodobał, albo zainteresować się wreszcie nowoczesnymi metodami komunikowania się z ludźmi, albo zwrócić się o pomoc do swojej przyjaciółki Courtney. Wybiera to trzecie.

3/6

22 komentarze:

  1. Jak dotąd rzeczywiście byłam uprzedzona do tej serii, ale po Twojej recenzji wiem, że akurat po tę pozycję nie sięgnę :). Nie wiem, jak z resztą :D.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam wiele książek z tej serii, ale z ta jeszcze się nie spotkałam. Mimo twej niezbyt dobrej opinii to przeczytam, jak tylko pojawi się w bibliotece. ;]

    Mogłabyś informować mnie o nn? ; ]

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam, nawet mi się podobała, ale masz rację. Miłość od pierwszego wejrzenia?

    OdpowiedzUsuń
  4. już na takie książki wydaje się być za stara, albo raczej taka się czuje - one były dobre jak nie poznałam fantastyki, a konkretnie Harry'ego Pottera. Przed nim zapewne bym przeczytała. Teraz - raczej nie.

    OdpowiedzUsuń
  5. hm . Też uważam że nie isnieje miłośc od pierwszego wejrzenia.zastanawiam się czy przzeczytać jakąś książkę z tej serii :) może wkrótce się skuszę :))
    Dzięki za komcia na -> ksiazomaniaa.blog.onet.pl "_

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam na wyniki konkursu ;) (Ogłoszenie po prawej stronie bloga)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Całą serię omijałam szerokim łukiem. Nie za bardzo mnie zachęcała. Po recenzji może sięgnę...
    Zapraszam cię na mojego bloga http://w-krainie-andersena.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś sto lat temu czytałam książki z tej serii, dziś nie wydają mi się już tak ciekawe - po prostu z nich wyrosłam ;) Ale rozumiem, czemu mogą się podobać. Za to tutaj nie podoba mi się tytuł, jak to "Niech żyje dysleksja"? ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam ani jednej książki z tej seria jedną mam na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje mi się, że książki z tej serii są dobre na chwilę. Czytasz, zapominasz. I tyle.
    A trochę ich przeczytałam!
    Czyta się je szybko, raczej nie są nudne, ale brakuje im tego czegoś!

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, nie czytałam żadnej książki z tej serii, i mimo opinii jaką jej wystawiłaś, raczej nie sięgnę. Moja rodzicielka już na mnie krzywo patrzy, gdy szukam jakiś książek o wampirach, tłumacząc się oczywiście tym, że "taka stara, siedemnastoletnia krowa jak ty, powinna czytać coś poważniejszego", a i mnie w sumie jakoś takie opowieści nie interesują... tak czy siak pozdrawiam, i zapraszam ponownie

    /zapach-recenzji.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie czytałam żadnej książki z tej serii i jakoś ta mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Żadnej książki z tej serii nie czytałam ale zamierzam i to od dłuższego czasu a po twoich recenzjach che sięgnąć po nie jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam kilka książek z tej serii, ale mam już dość ;). Nie przeczytam.
    Widzę że czytasz "Klan Wilczycy". Jestem ciekawa Twojej opinii na jej temat, ja sama czytałam z tej serii tylko część 2 i 3 :).

    OdpowiedzUsuń
  16. http://ksiazkomaniaa.blog.onet.pl/
    jestes u mnie :_)

    OdpowiedzUsuń
  17. U-czekoladowej nowy post. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie nowa notka;)
    zapraszam;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam dużo książek z tej serii, ale tej jeszcze nie. Bardzo podoba mi się okładka i raczej przeczytam, choćby po to żeby przekonać się, że nie było warto po nią sięgać :@)

    OdpowiedzUsuń