piątek, 6 maja 2011

[64] Dziennik Bridget Jones

Autor: Helen Fielding
Tytuł: Dziennik Bridget Jones
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 236
Czas czytania: 2/3 dni

Moja opinia: Po książkę sięgnęłam tylko dlatego ,że wcześniej przeczytała ją moja przyjaciółka. I bardzo jej się podobała. Postanowiłam i ja spróbować takiej powieści. Okazało się ,że książka cieszy się dużą ilością czytelników. To tym bardziej zmotywowało mnie do przeczytania owej książki. 

Czytając mało nie pękłam ze śmiechu. W książce są naprawdę bardzo śmieszne momenty. Ale zaczęłam tak jakoś od końca. Na początku powinnam powiedzieć ,że książka jest lekka i godna waszej uwagi. Sposób pisania pani Helen jest niesamowity.! Pierwszy raz spotkałam się z tak nietypową książka. Jest ona naprawdę pełna humoru :) Hm.. polecam ją ogólnie osobą ,które chcą się odstresować i trochę pośmiać. Czytając lepiej nie pijcie nic.. bo skończy się to bardzo źle :P
Główna bohaterka Bridget jest zwariowana tak samo jak cała jej rodzina. Mimo ,że ma już 30 lat na karku jeszcze nie ma chłopaka. Jej rodzina wciąż jej to wypomina, i Bridget próbuje znaleźć swoją miłość. Po jakimś czasie jest już w związku ze swoim szefem Danielem. Jest on troskliwy i miły. Lecz czy taki będzie do końca? Później poznaje Marka.. jaką rolę spełni w życiu Bridget? Jej matka postanawia poczuć wolność i razem z Julio jedzie do Portugali. Zostaje prezenterką telewizyjną. I robi wokół każdego wiele harmideru. Lecz okazuje się ,że nowy partner jej matki jest poszukiwanym przez policję oszustem. Co wydarzy się w życiu Bridget i czy dozna prawdziwej miłości? 

Książka zapisana jest w formie pamiętnika głównej bohaterki. Zaczyna się ona w styczniu a kończy na grudniu. Czyli opisane jest jak jej życie zmienia się w przeciągu roku. Okazało się ,że w bibliotece jest też druga część i na pewno ją przeczytam! Ponieważ ta była genialna! Polecam :)


Opis książki: Kapitalny obraz życia niezamężnej dziewczyny lat dziewięćdziesiątych. Bridget - ulubiona bohaterka milionów kobiet (i nie tylko) na świecie oraz jej inteligentnie zabawny dziennik bije wszelkie rekordy popularności. Bridget wspięła się na sam szczyt sławy - dotarła do Hollywood. Film z Renee Zellweger w roli tytułowej stał się przebojem kinowym. 


5/6

17 komentarzy:

  1. dziennik bridget to jedna z lepszych "babskich" książek jakie czytałam :) druga część jest słabsza, ale jedynką naprawdę dobrze się bawiłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę, nawet można na moim blogu znaleźć recenzję, bardzo fajna i przyjemna książka, można się było uśmiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ksiażka jest miła i przyjemna, więc dobra przed snem na poprawienie humoru. Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda śmiesznie, może kiedyś sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam film, książkę mam gdzieś w domu ale nie czytałam. Będę musiała się za nią zabrać po takiej recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż wstyd przyznać że nigdy nie oglądałam tego filmu chociaż leciał milion razy w TV ;/ Książkę może przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam film, ale książki nie czytałam. Mam wrażenie, że to może być bardzo niedobrze, bo taka kolejność jest... niekorzystna dla wyobraźni.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię i "Dziennik" i jego kontynuację - lekka, przyjemna lektura przy której można się szczerze pośmiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam i bardzo mi się podobała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie się czasem trochę pośmiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zobaczymy może kiedyś.

    Ps.Zapraszam na nn [nika-poleca]

    OdpowiedzUsuń
  12. Film mi się podobał, więc książka nie może być gorsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zarówno film jak i książka podobał mi się ; ) Myślę, że w przyszłości do niej wrócę ; ) Dodaję do obserwowanych ; )

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś przeczytam ^^ Ale kiedy, to nie wiem, bo wprawdzie wcale mnie do książki nie ciągnie. Chyba magnes się wyczerpał... No, ale jak przeczytam jeszcze jedną pozytywną recenzję, to jednak wspomogę ten magnes ^^"

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Już od dawna zbieram się do przeczytania tej książki i chyba w końcu się zbiorę. Oglądałam tylko film ale pewnie jak zazwyczaj film a książka to 2 różne światy. Pozdrawiam i zapraszam także do mnie: http://cztasz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń