czwartek, 21 kwietnia 2011

[57] Dziennik bulimiczki

Autor: Brigitte Kolloch , Elisabeth Zoller
Tytuł: Dziennik bulimiczki
Wydawnictwo: Ossolineum
Ilość stron: 136
Czas czytania: 1 dzień

Moja opinia: Po przeczytaniu książki byłam bardzo zawiedziona. Po wydawnictwie Ossolineum spodziewałam się czegoś bardziej interesującego.
Wydawnictwo Ossolineum jest znane i lubiane przez czytelników. Z tego wydawnictwa przeczytałam już jedną książkę. I byłam w niej zakochana. No cóż, w sumie nie powinnam się tak cieszyć, gdyż w książce pokazano ludzkie nieszczęście.

Czytając ''Dziennik bulimiczki'' miałam takie dziwne uczucie. Jakby główna bohaterka miała z 10 lat. Książka na pewno niektórych wzruszy ponieważ opowiada o trudnej chorobie i problemach psychicznych z,którymi zwykli ludzie nacodzień nie mają do czynienia. Mnie jednak książka nie powaliła na kolana. Byłam dość rozczarowana. Może to dlatego .że wcześniej przeczytałam lepszą książkę? Sama nie znam odpowiedzi. 

''Dziennik bulimiczki'' - książkę nie można spisać na straty. Myślę raczej ,że powinna ona zostać troszkę dopracowana. Czyta się szybko , czcionka odpowiednia ,język którym zadowoli się czytelnik w każdym wieku. Tylko treść.. może tylko mi sie wydaje że jest taka prosta? Uważam ,że książkę warto przeczytać choćby dla poznania tak przykrej historii.Sądzę, że każdy zdrowy człowiek powinien być szczęśliwy i że nie powinien tego psuć tego psuć z powodu plotek bądź tego, o czym mówią inni
 

Główna bohaterka Iza pragnie zgubić parę kilogramów. By dorównać siostrze, by w końcu rodzina i koleżanki zaczęli ją dostrzegać. Jednak jej dieta przeradza się w chorobę. Co dzień ogranicza jedzenia i waży się kilka razy. Gdy jednak zaczyna jeść ,napycha się do syta. Zjada połowe zawartości całej lodówki. Po chwili żałuje tego i jest na siebie wściekła. Zmusza się do wymiotów i tak na codzie. Po 6 miesiącach takiego życia, Iza gubi aż 16 kilogramów. Została pupilkiem rodziców, i każda koleżanka chce się z nią kolegować. Książka zapisana jest w formie dziennika Izy ,można poznać przyczyny i skutki choroby zwanej bulimią. 


Opis książki:  Iza ma bulimię. Właściwie chciała tylko schudnąć parę kilogramów, potem jednak straciła kontrolę nad własnym życiem.

Wpadła w błędne koło okresów głodu i ataków obżarstwa. Iza nie chce dopuścić do siebie myśli, że jest chora. Dopiero, gdy zostaje przyłapana w supermarkecie na kradzieży jedzenia, pozwala sobie pomóc. Jednak powrót do zdrowia to długa i trudna droga.

3/6

18 komentarzy:

  1. Z jednej strony nigdy nie spotkałam się z takim tematem i chciałabym to mienić, ale z drugiej strony zniechęca mnie recenzja... to znaczy, nie recenzja, ale Twoja opinia i ocena.
    A recenzja jak zwykle super. Tak trzymać :)
    Więc zrobię tak.. jeżeli będzie w bibliotece i oprócz niej nic ciekawego nie będzie - wezmę ją, a jeśli nie, to wiadomo - nie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdziwiłaś mnie, pisząc, że Ossolineum się nie spisało tym razem... Dziwne, bo lubię to wydawnictwo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z takich książek czytałam "Chuda" i "Przeklinam cię ciało". Może któraś z nich ci się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm... nie słyszałam nigdy o tej książce, ale jeżeli ciebie nie zachwyciła to ja nawet nie próbuje xD Today1.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Bulimia, tak jak anoreksja, bardzo niszczy młode dziewczyny i chętnie (o ile można tak powiedzieć) czytam wspomnienia takich dziewcząt. Szkoda, że "Dziennik" nie przedstawia się ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm czytałam dziennik bulimiczka i chuda -dziewczyna z anoreksją i też jakoś nie zaciekawiły mnie książki tego rodzaju

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie czytałam żadnej książki z tego wydawnictwa ale na pewno to nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zbytnio nie interesują mnie tego typu książki, więc i tego nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogólnie to książki tego wydawnictwa są ciekawa ale z twojej recenzji można wywnioskować, że ta im się zbytnio nie udała, ale jednak wole sama przeczytać i ocenić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam ją jakiś czas temu i pamiętam jedynie to, że nie mogłam się nadziwić nad naiwnością bohaterki. Ale ogólnie książka nie była zła.

    OdpowiedzUsuń
  11. Um, ja tam nadal chcę to przeczytać... A wydawnictwo faktycznie słynie z książek naprawdę genialnych, ale jednak trzeba patrzeć na autorów.
    Za najlepszych pisarzy w tym wydawnictwie uważam: Jane Fray, Heidi Hassenmuller (wybaczcie, jak źle napisałam), Grzegorza Gortata i Beatę Ostrowicką. A najgorszy - Ewa Nowacka.
    Autorów "Dziennika..." wcale nie kojarzę, więc nie oceniam książki. Po prostu po nią sięgnę ;)

    [magiaksiazek.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam nn na nika-poleca

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam już o tej książce, ale czy przeczytam nie wiem.

    PS. Ładnie tu teraz u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciesze się, że trafiłam z książką, raczej rzadko moje propozycję przypadają czytelnikom do gustu xD Today1.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię takie tematy i pomimo tak niskiej oceny książkę przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam tą książkę.Dosyć dawno,bardzo mi się podobała.:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeczytałam ją całą na raz. nie żałuję. Książka tak piękna, że brak mi słów.
    Może oto przez to, że bardzo lubię takie klimaty. Czytanie o chorobach związanych z psychiką.
    Jest dużo pięknych wypowiedzi. Opisuje to co przeżywają nastolatki w teraźniejszych czasach.
    20/10 ;D

    OdpowiedzUsuń