niedziela, 10 kwietnia 2011

[52] Merde! Rok w Paryżu

Autor: Stephen Clarke 
Tytuł: Merde! Rok w Paryżu 
Wydawnictwo: W.A.B
Ilość stron: 360 
Czas czytania: 2 dni

Moja opinia: Jako że książka ma 360 stron to moim zdaniem czytanie jej zeszło mi bardzo szybko. Szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś bardziej oryginalnego. Jestem trochę zawiedziona. Książka była baardzo śmieszna ale momentami też strasznie nudna. Po książkę sięgnęłam ze względu na pozytywną ocenę Meme. Dzisiaj byłam w bibliotece i widziałam drugą część tej książki. Nie wzięłam jej pod względem tego ,że 1 część mnie nie zachwyciła. Minusem są zdania bohaterów w języku francuskim. Nawet nie zostały one przetłumaczone! A ja niestety nie uczę się francuskiego ,a tym bardziej nie jestem jasnowidzem by wiedzieć o czym oni tam gadają Dzięki śmiesznym momentom dotrwałam do końca książki. Oczywiście nie wszystko jest w niej złego , są też plusy. Ale jest ich o wiele mniej niż minusów. Język książki jest bardzo łatwy , czcionka duża więc myślę ,że każdy szybko ją przeczyta.!

Głównym bohaterem książki jest Paul West ,który jedzie do Paryża by założyć sieć Angielskich herbaciarni. Na początku ma pewien problem z zespołem ,z którym w żadnej sprawie od samego początku się nie zgadza. Drugi problem Paula jest następujący:  głową wciąż jest gdzieś indziej i cały czas myśli o niebieskich migdałach. Wynikiem tego jest zbyt częste wchodzenie w psie odchody ;D Jednym słowem mówiąc ,,Merde''! Ale w końcu postanawia zrealizować swój pomysł. Po to tak na prawdę Pan West przyjechał do Paryża. Niezwykłością książki jest chyba to ,że pisana jest z perspektywy mężczyzny. Zwykłego i prostego. Najczęściej czytamy książki gdzie narratorkami są nastolatki lub starsze kobiety. Ocena książki nie powinna być niska ponieważ nie jest jakaś bardzo zła. Jest śmieszna i lekko napisana. Ale nie zasługuje na najwyższą. Gdyż momentami mnie nudziła i irytowała. Dlatego werdykt ostateczny brzmi 4/6!

Opis książki: Paul West, typowy Brytyjczyk - Hugh Grant połączony z Davidem Beckhamem - przyjeżdża do Paryża, by pomóc w otwarciu sieci angielskich herbaciarni. Spędza tam dziewięć miesięcy, podczas których na własnej skórze odczuwa wady i zalety bycia cudzoziemcem we Francji - kraju, gdzie rok zaczyna się we wrześniu, najczęściej uprawianą dziedziną sportu są strajki, a z powodu psich odchodów zostawianych na ulicach do szpitala trafia ponad sześciuset paryżan rocznie. Współpracownicy usiłują oczernić go w oczach szefa. Sam szef, początkowo sprawiający sympatyczne wrażenie, również ma na sumieniu kilka niecnych postępków. Bohaterami pozytywnymi są w zasadzie tylko kobiety.


4/6

10 komentarzy:

  1. Książka gości na mojej liście już od bardzo długiego czasu. Jestem jej bardzo ciekawa, ponieważ słyszałam dużo pozytywnych opinii, a poza tym przepadam za takimi powieściami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem, co o niej myśleć. Chyba na dzień dzisiejszy odpuszczę ją sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też się zastanawiam, ale jestem raczej na nie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zupełnie nic mnie do niej nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od dawna mam na nią ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie nie, jakoś nic mnie do niej nie ciągnie..

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i średnio mi się podobało. Szczerze mówiąc dostrzegłam więcej wad niż zalet.. Ale jest to kwestia gustu...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam już opinię, utrzymaną w podobnym tonie. Raczej sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w planach od dłuższego czasu i przeczytam, żeby wyrobić sobie własne zdanie

    OdpowiedzUsuń