piątek, 1 kwietnia 2011

[48] Marley i ja. Życie Miłość i Najgorszy Pies Świata



Autor: John Grogan
Tytuł: Marley i ja. Życie Miłość i Najgorszy Pies Świata
Wydawnictwo:  Pierwsze
Ilość stron: 344
Czas czytania: 3 dni

Moja opinia: Jakiś czas temu obejrzałam film ,który został nagrany na podstawie tej książki.Strasznie mi się podobał. Obejrzałam go chyba ze trzy razy. I za każdym tym razem na końcu filmu płakałam. Od tamtej pory wciąż miałam wielką ochotę na przeczytanie tej książki. Z początku chciałam ją kupić ale ostatnio jak poszłam do biblioteki leżała tam sobie i po prostu błagała bym ją wypożyczyła. Jak można było się oprzeć ?!
Zaczynając czytać od razu wytykałam różnice między filmem a książką. Choć było ich niewiele. To jakoś mi to przeszkadzało. Ale tak samo jak film książka rozbawiała mnie do łez. Marley jest lub raczej był wspaniałym i rozbrykanym psem. Książka głównie jest na rozweselenie się. Jeśli masz smutne chwile sięgnij po książkę , a osobiście gwarantuję świetną zabawę i śmiech aż do łez. Oczywiście na końcu też się poryczałam. I chyba będę to robiła za każdym razem po obejrzeniu tego filmu czy też przeczytaniu książki. Książka jest lekka i nie zajmie dużo czasu. Oczywiście jeśli ktoś ma więcej czasu. Po w moim przypadku wciąż na drodze stoi mi szkoła. Śmiech , radość , i pozytywne nastawienie do życia- tym moim zdaniem kierował się autor pisząc tę wspaniałą książkę. Książka świetnie nadaje się dla ludzi w każdym wieku. Dla tych trochę młodszych- gdzie dostrzegną ,że pies to nie zabawka. A wielki obowiązek ,którego ma się przez długi czas. Trzeba go kochać i troszczyć się o niego. I dla tych troszkę starszych czytelników.! Po prostu dla wszystkich. Sama mam psa i dlatego tak mocno urzekła mnie ta książka. Dlatego gorącoo polecam! Na prawdę warto przeczytać mam nadzieję ,że nie pożałujecie!

Książka opowiada nam o młodym małżeństwie ,które kupuje małego szczeniaczka. O imieniu Marley. Już od samego początku są z nim problemy. Nawet szkoła tresury okazała się złym pomysłem. Czy młode małżeństwo poradzi sobie z tak wielkim psem jaki jest lablador?  W końcu na świat przyjdą dzieci i trzeba będzie wszystko ze sobą pogodzić. 


Opis książki: Marley, wyjątkowo wielki i silny labrador retriever, cierpi na nadmiar energii, demoluje dom i ogródek, kompromituje swoich właścicieli - młode, rozwojowe małżeństwo dziennikarzy.
Połyka wszystko, co znajdzie się w zasięgu jego pyska, wyleciał ze szkoły tresury za brak postępów i panicznie boi się burzy. A jednocześnie jest kochanym, wrażliwym i wiernym psem, zdolnym pokazać swojemu panu, co naprawdę liczy się w życiu. 

6/6

15 komentarzy:

  1. Śliczny jest ten piesek!
    Film oglądałam... Cudowny. Pod koniec też się popłakałam...
    A książkę chętnie bym przeczytała... Tylko jest jeden problem. A mianowicie: sądzę, że jak na razie, nie ma jej w żadnej bibliotece ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ochh kocham wszystkie psy i koty więc jak będę miała okazje to na pewno przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Eh... Ja jestem za wrażliwa na takie książki... Do dej pory pamiętam, jak ryczałam czytając "O psie kóry jeździł koleją"

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie poruszające historie, a jeśli są w tym zwierzaczki... I must read it!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś mi się kojarzy, chyba też film oglądałam ...
    u mnie nn ^^
    [ pamietnik-czytania.blog.onet.pl ]

    OdpowiedzUsuń
  6. osobiście mam totalnego kręćka na punkcie kotów, ale o psach też chętnie poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ogromną chęć to przeczytać, może wkrótce się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecę koleżance- ona ma prawdziwego bzika na punkcie psów ;).

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam książki, filmy też nie oglądałam ale muszę to jak najszybciej zmienić bo "Marley..." jakoś mnie do siebie ciągnie :)
    Tak przy okazji: u mnie nn :). Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z taką oceną to muszę przeczytać :) I bardzo lubię psy (sama mam dwa).

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedna z moich ulubionych książek, jedna z pierwszych przy której płakałam :(.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądałam film, ale jakoś specjalnie mnie nie porwał, więc książkę sobie odpuściłam. Już raczej do niej nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie czytałam książki ani nie oglądałam filmu lecz na pewno jak tylko znajdę czas postaram się to nadrobić.

    Ps.Zapraszam nn na [nika-poleca]

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie oglądałam filmu ani nie czytałam książki, ale chętnie zobaczę i przeczytam. Śliczny ten piesek.

    OdpowiedzUsuń