czwartek, 23 grudnia 2010

[16] Top modelka

Autor: Meg Cabot 
Tytuł: Top modelka 
Ilość stron: 224
Czas czytania: 1 dzień

Moja opinia: Zacznę od tego że wciąż coś odpychało mnie od tej książki. Ale wziełam się w garść i zaczełam czytać...
Początek był tragiczny .. nudy i wogóle bez sensu. 
Od czwartego rozdziału książka nabrała kolorów i bardzo mnie wciągnełam. Wciąż byłam ciekawa co się dalej zdarzy. Ogólnie książka jest godna polecenia. Zapomniałam wspomnieć iż pomysł na książkę jest bardzo orginalny i zakręcony. Prawdopodobie nasza obecna medycyna nie ma możliwości przeszczepienia mózgu do innego ciała. Dlatego właśnie jeszcze bardziej chce się sięgnąć po tą książkę. 

Tym razem opinia będzie króciutka. 
Nie będę tak jak zawsze szczegółowo przedstawiać owej książki gdyż to jest tak skomplikowane że sama się gubię. Strasznie ciężko jest tę książke przedstawić w którch zdaniach. Trzeba przy niej siąść , wziąć duży łyk gorączej herbaty i zacząć czytać. Przenieść sie w świat supermodelki. 

Opis książki: Królowa literatury dla nastolatek rozpoczyna nową serię z nową bohaterką. Fantastyczna zamiana miejsc jak zwykle w brawurowym wykonaniu ulubionej autorki wszystkich dziewczyn. Siedemnastoletnia Emerson uwielbia gry komputerowe i seriale na Discovery, za to nie zależy jej na wyglądzie ani powodzeniu. I nagle staje się zupełnie inną dziewczyną: po dziwnym wypadku budzi się w ciele sławnej supermodelki. Ale w nowym życiu celebrytki czekają na nią nie tylko flirt, blask fleszy i seksowne kreacje... 

4.5 / 6 

Jutro już wigilia , każdy zasiądzie do dużego stołu i będzie ten czas miło spędzał z najbliższymi. Dlatego też pragnę życzyć wszystkim wesołych , pogodnych i szczęśliwych Świąt !!!

9 komentarzy:

  1. Czytałam, opinia jest w moim blogu :) Ja też życzę Ci wesołych świąt, mnóstwa przeczytanych książek i wiele, wiele wspaniałych recenzji oraz jeszcze więcej komentarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do książki jakoś mnie nie ciągnie :)
    Ja również życzę bardzo wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie wiem, może przeczytam...
    I ja życzę wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nom przeczytam ją po tobie :)wpadnę do cb ale nie jutro :P Wesołych świąt koffanie..

    Donia :*

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie wiem czy do dużego stołu... ;) Ale na pewno do stołu zasiądę :)
    A co do książki to bardzo, chociaż, czy ja wiem?, powiedzmy, że po prostu chciałam ją przeczytać. Ale mówisz, że poczętek jest do... nie wyrażę się brzydko... do pudła z napisem "nudne" to nie przeczytam. Bo jak mnie nie zaciekawi początek to nie wiem czy będę miała mieszane uczucia, czy po prostu zasnę. Istnieje taka możliwość, że odłożę ją na bok i do niej nigdy nie powrócę.
    Lecz po dłuższym zasatnowieniu chyba ją pożyczę. Jak rozwninięcie jest spoko to w porządku ;)
    A i ja życzę wesołych świąt. Chociaż już Ci je składałam :P

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam, czytałam i podzielam w pełni Twoje zdanie ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam zamiar przeczytac w przyszłości :) Wesołych Świąt!!

    OdpowiedzUsuń
  8. hej!! jestem tu nowa i mam nadzieję że sobie poradzę :) jeśli będę mieć odrobinkę czasu to wpadnę do biblioteki i wypożyczę tą książkę :) zapraszam na mojego bloga na razie jest tylko jeden post ale dzisiaj pojawi się też drugi bo dosyć szybko czytam....pozdrawiam i życzę wesołych świąt :)

    http://ksiazka-naszym-przyjacielem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Olu, Tobie również wesołych Świąt!
    A co do książki, chyba raczej po nią nie sięgnę...

    OdpowiedzUsuń